Opublikowano — 2 komentarze

XP DEUS II STEREO Update 4.0

Trochę opcji po przetłumaczeniu jeśli chodzi o nowy tryb mieszany dla wykrywacza metali XP DEUS II w update 4.0.

Po pierwsze ważne ta wersja nie działa ze zwykłymi słuchawkami bez opcji STEREO!
Nie masz nie instaluj nie będą działać zwykłe słuchawki nawet w trybie normalnym z wyłączną opcją MORPHING.
Będzie wersja 4.1 która ma działać ze zwykłymi słuchawkami MONO.

Sam pomysł i możliwości są o niebo lepsze niż wszystko co jest obecnie dostępne na rynku, otwiera to całkiem nowe możliwości, niestety wymaga sporej wiedzy od operatora. Możliwości konfiguracji są naprawdę imponujące. Zakładając, że mamy do wyboru dwa kanały które można odpowiednio konfigurować. Reszta wyjdzie w terenie.

Napiszcie co wy o tym sądzicie w sekcji komentarzy?

 

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

Analogowy znaczy lepszy

Lepszy?

Dlaczego wykrywacz metali analogowy jest lepszy? Z prostego powodu, brak w nim całej marketingowej ściemy, przetwarzania sygnału przez filtry i bezsensownych dodatków, funkcji, których praktycznie nie używamy na codzień. Są zbędne, ale na papierze wyglądają dobrze, a to rzutuje na decyzję co wybierzemy. Cyk, obówd się zamyka. Idealna pułapka.

Najlepsze telewizorki

Chodząc z topowymi wykrywaczami metalu dochodzę do wniosku, że różnice są marginalne. Lepsza obudowa, weselsza naklejka, jaśniejszy wyświetlacz o większej rozdzielczości, a koniec końców zasięgi i separacja te same. Gałkowce też mają swoje wady. Brak wodoszczelności, podatność na uszkodzenia, niższa jakość wykonania, a czasami obsługa wymagająca pewnej wiedzy. Są minusy, ale są plusy dodatnie jak mawiał pewien Bolek co donosił na kolegów.

Wracając do tematu,  jaka jest przewaga takiego detektora analogowego? W pierwszej kolejności w większości przypadków prostota obsługi. W drugim czytelne nie przetworzone audio i brak zbędnych wodotrysków. Tak można skupić się wyłącznie na szukaniu.

Osiągi?

Co z osiągami? Jest lepiej, jest głębiej choć nie będą to bardzo porażające różnice. Z reguły to 3 cm do 5 cm w ekstremalnym przypadku, ale jak wiemy długość w niektórych przypadkach zmienia postać rzeczy.

Separacja

Kolejna sprawa to separacja, tutaj też jest lepiej… i od lat to widać na przykładzie wielu kultowych produktów. Trzymają poziom, i telewizorki się do niego nie zbliżają. Nie ma szans. Pozostaje jeszcze sprawa sond koncentrycznych dostępnych już tylko w tym segmencie które, mimo że są nieco płytsze od DD mają jedną zaletę, brak maskowania celu bez względu na kąt najścia.

Dyskryminacja

Dyskryminacja jest liniowa i brak ID nie jest wcale wadą jak myśli wiele osób. Lepiej wykopać sygnał nie do końca pewny niż pominąć maskowany przedmiot… ale są warunki, gdzie będziemy musieli pójść na kompromis. W przypadku występowania np. kulek szrapnelowych, można eliminować je po ID… czego nie zrobimy w analogu, ale w ten sposób, możemy pominąć np. niski przewodnik który daje takie samo ID. Wszystko zależy od scenariusza i to jest w tym najlepsze!

Audio

No dobra, ale co z audio? Przecież jeden czy dwa tony to kompletna porażka kiedy mamy dźwięki w polifonii o rozdzielczości 99. Nic bardziej mylnego! W śmietniku, przy dużej ilości żelaza, interesuje cię tylko jeden ton! Grające jak harmonia urządzenie po 20 minutach w takich warunkach doprowadzi cię do szału.

Wnioski

Myślę, że dla ludzi którzy chcą się skupić wyłącznie na wynikach wykrywacz analogowy to jedyna słuszna droga, nawet ze słuchawkami na kablu… Dlaczego? Bo cyfrowe audio bezprzewodowe to zawsze strata jakości i zniekształcenia… to jak z muzyką cyfrowa skompresowana nie będzie nigdy tak brzmiała jak z czarnej płyty…

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

DeepTech Vista Onyx

Nowy analogowy wykrywacz metalu prosto od firmy DeepTech to perełka w cyfrowym świecie. Dlaczego? Z prostego, powodu. Nikt już nie stawia na prostotę wykonania wygodę pracy. Wyścig trwa w najlepsze. Masa nowych funkcji i rzekomych technologii, a w sumie każdy produkt jest podobny i ma identyczne osiągi.

Gdzie szukać wykrywacza DeepTech Vista Onyx (kliknij).

Warto?!

Co zatem dostajemy w przypadku nowego detektora Vista Onyx? W pierwszej kolejności niską cenę. 1300 zł brutto pozwala na zakup tego urządzenia osobą mniej zasobnym. Zawsze można skorzystać z opcji ratalnej na stronie iRata wkładając towar do koszyka. Co jeszcze?

Ergonomia

Kolejny atut to relatywnie niska masa i dobre wyważenie, oraz szybko demontowana, teleskopowa sztyca nie jest regułą w tym segmencie cenowym, ale lecimy dalej. Prostota obsługi. Nie masz czasu, chęci i zdolności to urządzenie jest dla ciebie. 3 pokrętła na krzyż i jeden przełącznik. Kalibracja do gruntu jest automatyczna i bajecznie prosta. Zaczynamy w trybie all metal szukając pustego miejsca i trzymając switch w położeniu GND tradycyjnie pompujemy. Urządzenie w ciągu paru sekund się wyciszy. Teraz przerzucamy na DISC – czyli dyskryminacja i gotowe.

Ustawienia

Pozostaje jeszcze ustawienie głośności, choć ja dla każdego urządzenia polecam słuchawki. To wszystko? Absolutnie nie! Jest jeszcze pokrętło z napisem Treshold. To rodzaj czułości i dopasowania do warunków. Przykładowo, jeśli chcemy kopać tylko pewne sygnały w absolutnej ciszy to po prostu ustawiamy niską wartość. Przy wyższych ustawieniach, będzie sporo głębiej, ale więcej sygnałów duchów i zakłóceń EMI. Tutaj stosujemy złotą zasadę dopasowania się do warunków panujących w danym miejscu.

Dyskryminacja

Jak wielu spostrzegawczych ludzi zauważyło pokrętło dyskryminacji ma znacznik, wykrywacze DeepTecha słyną z tego, że nawet mocno wykręcone odrzucanie nie powoduje wycinania wartościowych przewodników. Najlepsza metoda położyć to co nas interesuje i sprawdzić z różnymi nastawami czy przedmiot jest odrzucany czy nie.

Ok wróćmy zatem do tego co dostajemy, 18 kHz to częstotliwość pracy, która idealnie sprawdzi się na cienkie drobne monety srebrne lub złote, ale w przypadku detektora analogowego pozostawia nam jeszcze spory zapas głębokości.

Czy jeden ton to nie przypadkiem za mało?! To idealne rozwiązanie, bo w trudnych warunkach łatwo odróżnić sygnały od żelaza przekłamującego na kolor czy od kamienie magnetycznych. Przedmioty te są problematyczne dla większości wykrywaczy metali, ale czy na pewno nowy DeepTech poradzi sobie dobrze z takimi celami?

Sygnały

Bez problemu. Sygnał dla żelaza czy kamieni magnetycznych będzie zanikał i będzie rozmyty bez wyraźnego środka. Nie da się go zawęzić nawet szybko przemiatając. Idealna metoda do obrócenie się nad takim celem o 90 stopni. Jeśli zanika, lub się przełamuje jest to obiekt maskowany lub po prostu żelazny.

Dla kogo?

To dobre pytanie, moim zdaniem Vista Onyx to idealne rozwiąznie dla początkujących ze względu na prostotę, ale także dla profsionalistów? Dlaczego dla tych ostanich? Z prostego powodu, osiągi są naprawdę dobre, nawet jeśli porównamy do urządzeń pięciokrotnie droższych….

YouTube player

Masz pytania skorzystaj z naszego e-mail: sklep@omnitron.pl

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

Nexus jak nie robić testów…

Producenci często oglądają filmy na Youtube i tym razem też tak się stało. Georgi został wywołany do tablicy… i to jest jego odpowiedź na video jednego z użytkowników jego wykrywaczy.

YouTube player

Tłumaczenie z języka angielskiego:

Ten użytkownik popełnił kilka błędów. Największym błędem jest jego podejście – „TEN DETEKTOR NIE ROBI TEGO LUB ROBI TAMTO…”. Jest to analogowy detektor, który wymaga nauki i zrozumienia. Człowiek ten dopiero co wyjął go z pudełka i już dzieli się swoją „ekspercką” wiedzą…

  1. Ustawienie dyskryminacji jest zbyt wysokie, prawie na środku skali.
  2. Użytkownik nie rozumie, że sonda Silver Scout (koncentryczna) 11,5″ NIE jest przeznaczona do głębokiego poszukiwania, ale jedynie do maskowanych i małych przedmiotów.
  3. Użytkownik nie ma pojęcia, jak używać Nexusa z różnymi sondami. Z SS 11,5″ można przemiatać jak najbliżej powierzchni gleby, co ułatwi identyfikację celów. Nie ma potrzeby zachowywania minimalnej odległości od ziemi.
  4. Użytkownik obraca pokrętłem LC-MC SET jakby to było jakieś magiczne narzędzie, nie wiedząc w ogóle, do czego służy.
  5. Użytkownik nigdy nie skontaktował się z nami, abyśmy mogli pomóc mu zrozumieć, jak działa ten detektor. Zamiast tego zakłada, że wie już wszystko.
  6. Użytkownik polega WYŁĄCZNIE NA WSKAŹNIKU LED do identyfikacji, jakby to był wyświetlacz VDI. Powinien zrozumieć zależność między wskaźnikiem LED a tonami VCO dla właściwej identyfikacji. Wskaźnik LED nie jest wystarczająco szybki, by zidentyfikować wszystkie cele – właśnie dlatego istnieje audio VCO (żelazo – kolor), które należy używać, a nie ignorować.
  7. Użytkownik wykazuje klasyczne oznaki osoby ignorującej podstawy i oczekującej, że DETEKTOR WYKONA ZA NIEGO CAŁĄ PRACĘ. Ten detektor jednak jest prawdziwym urządzeniem działającym w trybie All Metal Mode, co wymaga znacznie więcej wysiłku, aby działał skutecznie.
  8. Użytkownik narzeka, że inne marki sprzedają detektory, które po prostu włącza się i działają. NEXUS NIE JEST URZĄDZENIEM „WŁĄCZ I DZIAŁAJ”. Nexus to jedyny prawdziwy detektor w trybie All Metal Mode i wymaga praktyki, a nie roszczeniowej postawy. Nagrodą za używanie Nexusa jest niezrównana głębokość, niezrównana dyskryminacja i niezrównane maskowanie, ALE użytkownik musi najpierw nauczyć się obsługi tego urządzenia!
  9. Użytkownik nie ma pojęcia, jak prawidłowo testować detektory metalu pod kątem głębokości. ŻADNE ŚWIEŻO ZAKOPANE CELE NIE SĄ PRAWIDŁOWE DO TESTÓW, ŻADNE CELE ZAKOPANE NA DNIE DOŁÓW NIE SĄ PRAWIDŁOWE DO TESTÓW, NAWET PO KILKU LATACH W ZIEMI. Popularne detektory są projektowane tak, aby wypadały świetnie w takich testach, ale w rzeczywistości cele nie reagują w ten sam sposób. Ten użytkownik NIE PRZEPROWADZIŁ ANI JEDNEGO TESTU WEDŁUG NASZYCH WSKAZÓWEK NA NASZYM KANALE YT. Podczas testowania z monetami przeszkody w dołach zakłócają siłę detekcji i wprowadzają zamieszanie w dyskryminacji. Każdy detektor, który wydaje się poprawnie dyskryminować świeżo zakopaną monetę, został zaprojektowany, by tak działać, ale w rzeczywistych warunkach nie znajdzie tych samych celów.

W skrócie: ten użytkownik szybko się rozczarował, ponieważ miał oczekiwania, które nie zostały spełnione przez ten detektor. Prawda jest taka, że nie wie nic o tym, jak działają detektory metali, nic o porównywaniu różnych urządzeń, a przede wszystkim nie ma pojęcia, jak używać Nexusa.

Link do blogu Nexusa Paula Warrena:
https://www.youtube.com/channel/UCjBuz-TkqXGIyLg_h8bPilw

 

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

Nowy Rok nowe plany

Pogoda tragiczna jak to zwykle w tym okresie. Plucha i zimno… przekreśla szanse na jakiekolwiek spacery z piszczałką. Z drugiej strony to świetny okres na refleksje, przejrzenie sprzętu i uzupełnienie braków. Wszystko zależy od tego gdzie i czego szukamy i jakie mamy osiągnięcia. Na takie pytanie warto sobie udzielić odpowiedzi. Wtedy wiemy w co warto zainwestować, a co kompletnie nie ma sensu.

Czasy

Wiadomo czasy są trudne, koszty życia obcinają nawet najmniejsze przyjemności i pół biedy kiedy mamy jeszcze szansę coś odłożyć. Sprawa wałkowana wiele razy. Warto zacząć od najprostszych budżetowych urządzeń typu Nokta Simplex. W zupełności do większości zadań wystarczą, a dzięki dobremu wykonaniu i wodoodporności takie urządzenia są niezawodne.

Doświadczenie

Osoby z większym doświadczeniem powinny szukać dobrego analoga. Tutaj wybór nie jest może oszałamiający, ale zawsze takie urządzenie będzie prostsze i głębsze niże wersje z telewizorkiem i tysiącem filtrów zaszytych w oprogramowaniu.

Ograniczenia

Najlepiej nie mieć ograniczeń wtedy można szaleć i zainwestować w dobry sprzęt. Czy to się zwróci? Nie nie ma szans, czasami się śmieje, że mógł bym to wymienić na nowy samochód i to ten ze średniej półki. Najważniejsze, że żona to rozumie, nie wszyscy mają takie szczęście, sam musiałem poślubić drugą kobietę, bo pierwsza nie radziła sobie z tym dobrze, ale do brzegu.

Na większe zakopki, warto zainwestować w dobre urządzenie statyczne lub impulsowe. Popularny two-box też będzie dobrym rozwiązaniem, choć sprzęty PI pozwalają na samodzielne wykonywanie różnych sond ramowych, a te można wykorzystać w trudnym terenie. Pozostają także detektory geoporowe np firmy GDI. Dlaczego reklamuję tą firmę?! Z prostego powodu, sprzęt jest znacznie tańszy od wszystkiego co znajduje się na rynku, a na dodatek można podpiąć dataloggoer i robić ładne sprawozdania z badań.

Patrząc na ostatnią relację poszukiwań figury  Nepomucena w Lądku zdroju szczerze współczuje zleconego zadania. Rzeka zwłaszcza po powodzi to bardzo ciężki temat i moim zdaniem bez ciężkiego sprzętu w miejsce wyrywaczy tym razem się nie obędzie.  Mam nadzieję, że konserwator dał przynajmniej opis jakich prętów i z jakiego materiału i jakiej długości użyto do wzmocnienia pomnika, bo to mogło by nieco pomóc.

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

 

Opublikowano — Dodaj komentarz

Garrett Vortex premiera

Z wiekiem każda premiera wywołuje emocje jak w szachach. Może to kwestia tego, że rynek bez względnie próbuje sprzedać nam tego samego kotleta tylko z innym dresigniem. Od lat czekam na powiew świeżości, coś nowego i rewolucyjnego i jak widać z premiery nowego Garretta Vortexa jeszcze muszę poczekać.

Czy to oznacza, że nie ma sensu interesować się nowym produktem Garretta? Nie, bo całość tworzą szczegóły oferty, a tutaj producent podszedł do tematu kompleksowo. Po pierwsze to nie jedno urządzenie, ale gama trzech modeli których możliwości możemy rozbudowywać… tak rozbudowywać za pomocą płatnego update oprogramowania. Cały hardware jest taki sam bez względu na wybraną opcję.

Modele

Do wyboru mamy modele od VX5, VX7 i VX9. Różnica polega na dostępności danych funkcji, częstotliwości oraz zakresu audio. Poniżej tabelka ze strony producenta:

Na tak czy na nie?

Co zatem może nas przekonać do zakupu? Zawsze cena, a ta będzie oscylować w okolicach 2700 do 3000 zł, jeśli coś się nie zmieni za najwyższy model VX9. Ceny update będą także dostępne u importera niebawem. Kolejny atut to niska masa 1.38 kg, dwa teleskopowa sztyca, z możliwością złożenia sondy na bok. Całe urządzenie będzie łatwe w obsłudze i kompaktowe w transporcie.

Audio

Bez zmian od lat… i tutaj to spory atut. Miałeś AT PRO czy GOLD a może APEXA. Nie ma nic nowego… łatwo się nauczyć, ale swoją drogą żadnego audio typu PITCH i tylko 5 tonów w pełnej wersji? Poważnie?!

Z drugiej strony mając model Minelab Manticore pracuje cały czas w jednym modulowanym tonie w zależności od przewodności. IRON AUDIO powraca w wielkim stylu i powiem wam szczerze, że to naprawdę dobrze działało jeśli chodzi o sprawdzanie niepewnych sygnałów będących zarzdzewiałym żelazem. Na śmietnik ta opcja na pewno nigdy nie była przeznaczona. Dłuższy niski ton powoduje maskowanie innych bliskich sygnałów wysokich przewodników. Amen.

Technolologia

Co do zapowiedzi technologii wieloczęstotliwościowej, to niestety wszyscy producenci serwują to samo wystygłe danie. Lepsza praca w trudniejszych warunkach glebowych czy słonej wodzie, ID na większej głębokości, ale nikt nie powie wam o nieco mniejszych zasięgach, trochę gorszej separacji czy większej podatności na zakłócenia EMI. Tego nigdy nie usłyszycie.

Wodoodporność

Kultowe 5 metrów wodoodporności to obecnie standard w tym segmencie, jak masa czy składana sztyca oraz możliwość łączności bezprzewodowej.

Separacja

Test separacji z prezentacji wyglądał bardzo efektownie, niestety gwoździe były współczesne, moneta duża – wysoki przewodnik i wszystko leżało na tym samym poziomie. To nie test z podniesionym celem i żelazem, ale ok. Marketing ma swoje prawa i z wiekiem każdy musi to zrozumieć.

Skala ID

Duży plus to nowa skala identyfikacji… może nowa to duże słowo, ale bardzo fajnie przemyślana. Poniżej znajdziecie rysunek z wersji najwyższej VX9. Mamy tutaj trzy zakresy dla przewodników. Górna belka pokazuje trudne sygnały typu kapsle, gdzie przewodnik jest często mixem dwóch materiałów.

Środkowa skala to interesujące nas przewodniki typu np. monety w zakresie od 40 do 99. Belka poniżej to gwoździe, podkładki, małe żelazo. Zauważcie że mamy podział żelaza na dwa wykresy – dolny i górny. To pozwala w łatwy sposób odróżnić fałszywe sygnały, które inne urządzenia sygnalizują wysokim tonem. Nie jest to może rewolucja, ale może się okazać sporym ułatwieniem. Podobnie widać na środkowym zakresie dwa cele.

Ostatni ukłon w stronę Europy to Thin Coins Mode dla najwyższej wersji Garretta Vortexa. To w zasadzie program do szukania cienkich klepanych monet oraz rzymskich odpowiedników, z pominięciem monet współczesnych – czytaj tych o większej przewodności. W sumie to program z dyskryminacją plus pewnie drobnymi zmianami w multi dla niskich przewodników.

Mamy do wyboru także pojedyncze częstotliwości pracy. Niższe modele mają ich oczywiście mniej. VX9 posiada 5, 9, 13, 18 i 25 kHz. Zakres jest niski brakuje 40 kHz na bardzo drobną biżuterie czy samorodki, z drugiej strony ta częstotliwość pracy wprowadza spore zakłócenia oraz utratę stabilności. Nie jest też zbyt głęboka.

Na koniec cała parada atrakcji w postaci dodatkowych sond czy różnego rodzaju akcesoriów. Wiadomo rynek musi się kręcić.

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

Złoty środek

Multi?

Czy multiczęstotliwość daje coś naprawdę lepszego, jeśli porównamy do wykrywaczy jednoczęstotliwościowych?

Czy ta zaleta jest warta swojej ceny? Odpowiedź nie jest prosta i zwykłe tak nie wystarczy, wolałbym odpowiedzieć i tak i nie.

Tak naprawdę detektory zataczają koło jeśli chodzi o pewne rozwiązania technologiczne. Wszystko to już było i jest często powielane, a producenci pogubili się i zamiast szukać nowych dróg błądzą po omacku, kręcąc się w kółko.

Jaki wykrywacz metali?

Obecnie jest naprawdę kilka urządzeń, które można uznać za wybitne, ze względu na jakość wykonania, osiągi i zastosowane technologie, ale bynajmniej nie wywracają one stolika na tym rynku. Nie ma progresu, który przekreślił by jednoznacznie to co wyprodukowano, wymyślono w latach poprzednich.

Większość nowych urządzeń to klony starych rozwiązań, oparte o nowe lepsze, komponenty, takie jak szybkie procesory, czy lepsze wodoodporne obudowy.

Wróćmy do naszego ulubionego multi, które oferuje już praktycznie każdy producent. Jaką przewagę daje nam ta technologia, kiedy wykrywacz pracuje w dwóch lub więcej częstotliwościach na raz?

Podstawowy atut to stabilna, cicha praca na trudniejszym podłożu takim jak glina, czy słona woda. Wykrywacz jest spokojniejszy, a wyświetlane ID nie zanika, przekłamuje wraz z głębokością. Niestety jest drugie dno. Mniejsza odporność na zakłócenia EMI. Niestety. Jedna częstotliwość to nie dwie skrajne, a zanim powstaną naprawdę dobre algorytmy rozwiązujące ten problem minie sporo czasu.

Płytki czy głęboki?

Czas, kiedy urządzenia multi były bardzo płytkie i źle separowały to przeszłość, nie jest to co prawda poziom jednoczęstotliwościowych analogowych detektorów, ale nie ma się czego naprawdę wstydzić.

Uściślijmy sobie jedną rzecz. Odpowiednio dobrany wykrywacz analogowy o jednej częstotliwości z dobrze dobraną sondą będzie zawsze głębszy i będzie lepiej separował zwłaszcza w żelazie czy dużym śmietniku, niestety będzie też cięższy, trudniejszy w obsłudze, oraz będzie dawał mniej informacji, o wodoodporności nawet nie wspomnę. Mniejsza stabilność pracy, ale większa odporność na zakłócenia. Jak widać trzeba umieć wybierać.

Zatem czy jest złoty środek? Nie ma. Nie istnieje urządzenie uniwersalne, idealne. Każdy sprzęt jest obarczony pewnymi mankamentami i tylko pełna świadomośc i właściwy wybór, pozwolą przekuć tą decyzję na sukces w poszukiwaniach.

Wszystkiego dobrego!

Nokta The Legend najlepszy wykrywacz multi?!

Więcej znajdziecie na moim kanale na YouTube.

Ciekawe forum w języku angielskim – DetectorProspector

Opublikowano — Dodaj komentarz

Najlepsze Ustawienia ;)

Nie sądziłem, że taki pomysł odniesie sukces, ale to właśnie widzowie przekonali mnie do jego realizacji. Oferta łatwo dostępnych, precyzyjnie opracowanych filmów z gotowymi ustawieniami do wykrywaczy metali. Choć zdaję sobie sprawę, że pełne wypełnienie treści zajmie trochę czasu, nie zamierzam się poddawać! Planuję sukcesywnie dodawać nowe urządzenia, dlatego zachęcam do regularnych odwiedzin naszej strony!

Nasza oferta kierowana jest do osób, które, podobnie jak przygotowanie chińskiej zupki, poszukują gotowego rozwiązania. Przecież są kursy gotowani czy spawania? Czemu by nie spróbować?

Brakuje ci czasu? Czujesz się zagubiony, nie wiedząc, jak poprawić wyniki poszukiwań? Frustruje cię, że inni zdają się znajdować więcej? Nasze rozwiązanie jest stworzone właśnie dla ciebie!

To rodzaj video instrukcji rozszerzonej o wytłumaczenie jak korzystać z danych funkcji i na co przekłada się to w trakcie poszukiwań w terenie.

Nie ma sensu marnować cennego czasu na przeszukiwanie Internetu czy mediów społecznościowych, gdzie każdy podaje inne rady. W naszym przypadku wszystko jest dostępne w jednym miejscu, w formie prostego i przystępnego filmu o średnim czasie trwania 10 minut. Oferujemy dodatkowe wskazówki, triki oraz pomoc w doborze sond – wszystko to dzięki wielu godzinom poświęconym w  terenie.

Ceny naszych produktów są celowo zróżnicowane, obejmując wyższe przedziały dla luksusowych modeli detektorów oraz niższe dla bardziej budżętowych sprzętów. Zapewniamy, że każdy znajdzie u nas coś odpowiedniego dla siebie.

Szczegółowe odpowiedzi na nurtujące pytania znajdziesz w poniższym filmie oraz w sekcji PORADNIKI na naszej stronie. Zachęcamy do eksploracji i odkrywania nowych możliwości w dziedzinie poszukiwań!

Ci którzy poczują niedosyt w cenie zakupu mają wliczoną jedną konsultację, myślę, że warto!

YouTube player

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

AI pomaga na OMNITRON.pl

Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje zakupy wykrywaczy metali na OMNITRON.pl

W dzisiejszych czasach, poszukiwanie odpowiedniego wykrywacza metali może być zadaniem wysoce skomplikowanym i czasochłonnym. Istnieje wiele różnych modeli i marek, z różnymi funkcjami i technologiami. Na szczęście, strona OMNITRON.pl wprowadziła innowacyjne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które znacznie ułatwiają proces zakupowy oraz dostarczają cennych informacji na temat wykrywaczy metali.

Porównanie Wykrywaczy Metali z Wykorzystaniem Sztucznej Inteligencji

Jednym z najważniejszych aspektów przy zakupie wykrywacza metali jest możliwość porównania różnych modeli. Na OMNITRON.pl wykorzystywana jest zaawansowana sztuczna inteligencja do automatycznego porównywania urządzeń. Dzięki temu użytkownicy mogą łatwo i szybko znaleźć wykrywacz metali, który najlepiej odpowiada ich potrzebom.

Sztuczna inteligencja analizuje różne parametry wykrywaczy metali, takie jak głębokość wykrywania, częstotliwość pracy, rodzaj dyskryminacji i wiele innych. Następnie tworzy ranking urządzeń na podstawie tych parametrów, co pozwala użytkownikom dokładnie porównać różne modele i wybrać ten, który spełnia ich oczekiwania.

Objaśnienie Technologii Wykrywaczy Metali

Kolejnym ważnym aspektem przy zakupie wykrywacza metali jest zrozumienie dostępnych technologii. Sztuczna inteligencja na OMNITRON.pl pomaga w objaśnieniu różnych technologii stosowanych w wykrywaczach metali. Dzięki prostym i zrozumiałym opisom użytkownicy mogą dowiedzieć się, jak działają różne systemy, takie jak technologia VLF (Very Low Frequency) czy PI (Pulse Induction), i jakie są ich zalety i ograniczenia.

Ponadto, sztuczna inteligencja może dostarczać informacje o różnych producentach i ich reputacji na rynku. To pozwala użytkownikom dokładnie ocenić, które marki są godne zaufania i oferują wysokiej jakości wykrywacze metali.

Personalizowane Rekomendacje Zakupowe

Korzystając z zaawansowanych algorytmów uczenia maszynowego, sztuczna inteligencja na OMNITRON.pl może również dostarczać personalizowane rekomendacje zakupowe. Na podstawie preferencji użytkownika, budżetu i innych czynników, AI może sugerować konkretne modele wykrywaczy metali, które najbardziej odpowiadają danym potrzebom.

Podsumowanie

Sztuczna inteligencja stała się nieodłącznym elementem zakupów online, również w przypadku wykrywaczy metali na OMNITRON.pl. Dzięki jej wykorzystaniu, użytkownicy mogą znaleźć idealny wykrywacz metali z łatwością i pewnością, że dokonują najlepszego wyboru. Ponadto, dostępność objaśnień technologii i personalizowanych rekomendacji czyni zakupy bardziej intuicyjnymi i satysfakcjonującymi.

Zdecydowanie warto korzystać z zalet sztucznej inteligencji na OMNITRON.pl, aby znaleźć idealny wykrywacz metali dostosowany do indywidualnych potrzeb i zapewnić sobie efektywne poszukiwanie cennych skarbów lub zabezpieczenie terenu.

Poniżej przykład jak używać AI:

YouTube player
Opublikowano — 7 komentarzy

Minelab X-Terra PRO kit czy hit?

Pod względem jakości wykonania niewątpliwie HIT. Ergonomia, waga, wyważenie i jakość samych materiałów to klasa w sama w sobie. Panel nawiązuje do wyższych modeli Equiniox i Manticore.

Obsługa prosta i intuicyjna. Rewelacyjne podświetlenie ekranu w kolorze pomarańczowym także bardzo dobrze sprawdza się po zachodzie słońca. Jedyną uwagę i konsternację mogą budzić nieco cienko nadlane uszy sondy, co jak co, ale przy 12″ wersji powinny być sporo grubsze. Pamiętamy o problemach modelu Equiniox w tym aspekcie.

Latarka i rewelacyjnie regulowany uchwyt elektroniki to klasa sama w sobie. Szybko, prosto i dokładnie, widać, że ktoś to bardzo przemyślał. Jedyny mankament moim zdaniem to boczne przyciski. Troszkę ciężko się je obsługuje za pomocą rękawiczek. Konkurencja w postaci DEUSA I miała podobną przypadłość. Tak to już jest nie można mieć wszystkiego. Do ładowania wykorzystano złącze mangetyczne i to jest w tym wypadku jak najbardziej ok.

Audio miękkie i gładkie, a praca nawet w miejscu przeładowanym żelazem stabilna i płynna. Można regulować reaktywność wpływając na głębokość i separację obiektów zamaskowanych żelazem lub innymi kolorowymi śmieciami. Mnie to kompletnie przekonuje i tu producent mnie kupił, także za pomocą zielonego koloru obudowy. Jest fajnie. Do wykrywacza można podłączyć słuchawki w technologii Bluetooth o obniżonym opóźnieniu to także spory atut.

A wady?! Tak są i to niestety całkiem spore w postaci marnej separacji obiektów z sondą 12″. Jest słabo i mogło by być lepiej. Z tego powodu dla mnie ten sprzęt jest bezużyteczny, bo ja niestety pracuje w miejscu, gdzie monety są maskowane przez żelazo. Można się posiłkować mniejszymi sondami kosztem głębokości, ale to dodatkowe wydatki.

Trzeba być jednak uczciwym w tej cenie to świetny wybór jako typowy rekreacyjny sprzęt i co do tego nie ma żadnych wątpliwości!

YouTube player
Opublikowano — Dodaj komentarz

Minelab Manticore jak używać stabilizatora

Odpowiedź inżyniera Minelaba jak korzystać z nowego update funkcji stabilizer:

Powrót sygnału jest taki sam w All Metalu lub bez niego. Różnica polegałaby na tym, jak odebrany sygnał jest przetwarzany po odebraniu, w związku z tym istnieje różnica w sygnalizowaniu przy użyciu All Metal lub w trybie dyskryminacji.
Podczas dyskryminacji, zawsze istnieje jakiś kompromis w obróbce sygnału i pewna strata osiągów i informacji.

Wyłączona dyskryminacja, brak ferrous limitów i wyłączony stabilizator w połączeniu z najniższą reaktywnością (recovery speed) zapewnią największą głębokość detekcji w sprzyjających warunkach gruntowych. W większości rzeczywistych warunków gruntowych te minimalne ustawienia nie są idealne i często trzeba będzie je w pewnym stopniu zastosować, aby zoptymalizować pracę do stabilnego poziomu.

Jeśli twoje miejsce jest odpowiednie do pracy w All Metal, byłaby to najlepsza możliwa opcja do użycia.

Alternatywną i powszechnie akceptowaną metodą byłoby wykrywanie z optymalnymi ustawieniami dyskryminacji/limitów FE, a następnie przełączenie na All Metal przy użyciu podkowy w celu dalszego zbadania podejrzanego sygnału. Podobnie, angażowanie funkcji Pin-Point dla wszelkich „niepewnych” celów może również dać dobre wyniki podczas sprawdzania, ponieważ usuwa wszelkie dodatkowe przetwarzanie końcowe sygnału, a detektor działa na poziomie surowej odpowiedzi z sondy. Może to pomóc w dokładnej identyfikacji żelaza przed rozpoczęciem kopania.

Tak, stabilizator ma wpływ na ogólną głębokość detekcji i powinien być używany tylko wtedy, gdy przekłamywanie sygnału żelaza na kolor jest problematyczne. Funkcja Stabilizatora to kompromis w postaci nieco zmniejszonej głębokości, ponieważ w przeciwnym razie taka lokalizacja generowałaby tak wiele fałszywych sygnałów, że trzeba by znacznie zmniejszyć czułość. Zmniejszenie czułości zmniejszyłoby głębokość detekcji bardziej niż włączenie funkcji stabilizatora z wyższą czułością.

Opublikowano — Dodaj komentarz

NOWY SIMPLEX

Powrót wykrywacza SIMPLEXa to świetna wiadomość do Poszukiwaczy. Besteller z lat poprzednich powraca w nowej odsłonie nie udając przy tym kompletnie nic innego. Pełna uczciwość i transparentność marketingowa.

Dostajemy trzy nowe modele do wyboru. Detektory różnią się ceną, ale także możliwościami i nad tym warto nieco dłużej się pochylić.

Na pierwszy ogień idzie SIMPLEX LITE w bezkonkurencyjnej cenie 915 zł. Co dostajemy w pudełku? Lekki ważący niespełna 1.2 kg wykrywacz metalu o składanej kompaktowej sztycy i wodoodporny do 5 metrów. Czego chcieć więcej?! Prosty i w łatwy w obsłudze, idealny sprzęt dla początkującego jak i dodatkowy wykrywacz dla osoby z doświadczeniem. Brak modułu Bluetooth nie przekreśla zabawy, bo w zestawie znajduje się przejściówka na słuchawki na kablu i to jeszcze nie koniec niespodzianek… tak świetna sonda do wody czy na śmietniska SX24 czyli 9×6 cali – typowa snajperka znajduje się w zestawie. Nie może być lepiej! Tu konkurencja wysiada.

SIMPLEX BT to w zasadzie wersja LITE z dodatkowym modułem BlueTooth do podłączenia dowolnych słuchawek bezprzewodowych z niskim opóźnieniem i programem PARK podzielonym na dwie opcje do szukania w dużym śmietniku. Sonda w zestawie to tym razem SX28, czyli 11 calowa dobrze znana nam wersja z poprzedniego modelu. Drobna uwaga. W wersji LITE sztyca środkowa wykrywacza to aluminium, a dolna tworzywo. W modelu BT dolna część jest już włókna węglowego.

SIMPLEX ULTRA to topowa wersja z całej linii, która ma największe możliwości, jeśli chodzi o konfigurację – ustawienia. Sonda SX28, tu się nic nie zmienia, ale stelaż jest już w całości z włókna węglowego. Podłączenie dowolnych słuchawek BT także nie stanowi problemu. Czym zatem różni się oprogramowanie? W modelu LITE i BT mieliśmy w zasadzie dwa tony do trzech w zależności od programu i brak możliwości jakiekolwiek zmiany. Tutaj jest zdecydowanie lepiej. Program 4 tonowy i 99 tonowy tzw. multitone są dostępne od ręki, ale to nie koniec niespodzianek. Mamy regulowany zakres zasięgu ID żelaza dla monet i reliktów, jak ktoś szuka większych przedmiotów, będzie miło zaskoczony, można swobodnie identyfikować duże żelazo.

Podobnie ma się sprawa z regulacją reakcji ID do głębokości oraz prędkości separacji obiektów, która pozwala pracować w bardzo dużym śmietniku i przy dużej ilości żelaza, mamy bezpośredni wpływ na zmniejszenie maskowania obiektów jak i nie tracimy głębokości na terenach czystych. Możemy regulować dowolne tony – ich zakres jak i głośność, ora dla jakiego ID mają się zmieniać tzw. tone break.

Na koniec warto wspomnieć o trzyletniej gwarancji i podświetleniu przycisków co nie jest takie oczywiste w tanich urządzeniach!

Opublikowano — Dodaj komentarz

Nokta Makro INVENIO

Nokta Makro INVENIO to zaawansowany wykrywacz metalu z opcją obrazowania. Komu zatem polecić to urządzenie?

Cena

Na pewno nie jest to detektor dla zwykłego śmiertelnika. Cena sprawdzenia tutaj, daje nam do zrozumienia, że nie mamy tutaj do czynienia z zabawką. Różnica na korzyść zestawu PRO to dodatkowa duża sonda 56×40 cm… (22 cale!) oraz bateria do panelu – komputera oraz możliwość wykorzystania trzech częstotliwości pracy w miejsce jednej. To spora różnica i jeśli są fundusze nie warto oszczędzać.

Zapraszam wersja filmowa:

YouTube player

Obrazowanie

Co daje możliwość obrazowania? Dzięki tej funkcji możemy w przybliżeniu określić kształt, rozmiar i rodzaj materiału – przewodnika oraz głębokość zalegania. Wszystko w pewnym przybliżeniu, ale bez ingerencji fizycznej. To idealne rozwiązanie dla archeologów, stowarzyszeń czy firm, które muszą bezinwazyjnie sprawdzić teren i wykonać dokumentację techniczną. Tak to jest wykrywacz biznesowy, wysoce wyspecjalizowane narzędzie.

Puste przestrzenie

Istnieje możliwość detekcji pustych przestrzeni w postaci jam czy piwnic to jest kolejnym atutem, a zebrany materiał zapisywany jest w postaci plików graficznych, które można dołączyć do sprawozdania lub poddać dalszej obróbce.

Obrazowanie 3D jest na tyle dobre, że odróżnimy średniowieczny miecz od leżącej obok monety i po kształcie i wymiarach oraz po kolorze, który oznacza przewodność materiału, z którego dany przedmiot jest wykonany.

Prostota obsługi

Kolejna zaleta to łatwość obsługi i kontroli nad procesem skanowania terenu. Żaden inny producent nie sprowadził tej czynności do tak prostego rozwiązania. To spory atut.

Bazując na naszym doświadczeniu, do każdego zakupionego u nas urządzenia dorzucamy naszą wiedzę i pomoc w obsłudze w postaci darmowego szkolenia. Masz pytania to śmiało pisz na: sklep@omnitron.pl

 

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — 3 komentarze

Nexus Standard MPV3 ostatni analog

Zanim napiszę o Nexusie Standard MP V3, chciałbym poruszyć kilka tematów, aby zyskać pewną perspektywę. To będzie długi wpis na blogu, ale chcę poprawnie przekazać swoje myśli.

Wśród zalewu najnowszych maszyn „nowych technologii cyfrowych”, które teraz wydają się wychodzić szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, lubię obserwować z pewnej odległości, w którą stronę zaczyna zmierzać ten świat.

The Dawno temu nie było Internetu ani social mediów i tak naprawdę nie myślało się o niczym innym niż wyjściu w pole i pokopaniu. Patrząc na fora i kanały dla Poszukiwaczy człowiek ma ochotę szybko z tego wszystkiego zrezygnować.

Zgodnie z oczekiwaniami, „jak wszystko w dzisiejszych czasach” mamy do czynienia tylko głupimi dziecinnymi sprzeczkami o „najlepszy wykrywacz”, „najgłębszy” na wydumane tory testowe w rękach ludzi, którzy mają dany model pierwszy raz w życiu w rękach, a detektorami zajmują się od trzech lat, ciągle podkreślając swój profesjonalizm, doświadczenie i niesamowite znaleziska, których nigdy nie pokazali…

Biorąc pod uwagę, że to w pełni dorośli, a zachowujący jak dzieci, martwię się o kierunek, w którym to wszystko zmierza. Wielu wydaje się bardziej zainteresowanych szukaniem „najlepszego” detektora niż faktycznym wyjściem i znaleziskami. Nie ma najlepszego urządzenia, to ty musisz zabrać sprzęt i z nim wyjść, aby coś znaleźć! Większość maszyn wykryje przedmioty w ziemi bez wyjątku. Nie możesz znaleźć tego, czego tam nie ma. Zastanów się nad tym dobrze.

Wielu oglądających mój kanał na YouTube, wie, że byłem zadowolony z mojego Equinox’a 800, ale czułem się dziwnie rozłączony z maszyną, ograniczony, brakowało chemii. Technologia we wszystkich dziedzinach naszego życia ma tendencję do robienia rzeczy wygodniejszych, ale niekoniecznie lepszych. Jako przykład użyję „sprawdzania pisowni”, bardzo wygodnie jest po prostu dotknąć przycisku w telefonie i poprawić pisownię, ale tak naprawdę wolę słownik, nie tylko uczysz się przeliterować słowo, ale także uczysz się jego znaczenia.

Kiedy patrzyłem na różne detektory na rynku, nie chciałem czegoś, co po prostu włączałem i machałem, chciałem nauczyć się samodzielnie konfigurować sprzęt i zrozumieć każdą funkcję. Nie warto używać czegoś, co jest uproszczone ze względu rozwiązania cyfrowe.

Niestety wiele produktów – wykrywaczy jest bardzo do siebie podobnych. Producenci bazują na tych samych rozwiązaniach i nie wprowadzają nic nowego. Ścigają się kto zrobi lepszą latarkę, czy doda zegarek na wyświetlaczu, z punktu widzenia klienta jest to bardzo miłe, ale nie prowadzi do niczego nowego, rewolucyjnego.

Następnie mamy temat identyfikacji celu, kładzie się na to tak duży nacisk, że wydaje się, że liczby VDI są wszystkim co jest nam potrzebne w trakcie poszukiwań, szczególnie w przypadku przedmiotów zalegających na dużej głębokości.

Żaden nowoczesny wykrywacz nie ma niezawodnego wskazania VDI, a jeśli masz więcej niż jeden cel pod sondą, wskazanie drastycznie się zmienia. Jednym z wyjątków jest Tarsacci MDT 8000, gdzie urządzenie potrafi oddzielać w pewnym stopniu cele, ale tylko dzięki hybrydowej technologii wykonania. Choć ID także nie jest idealnie stabilne!

Praca z wykrywaczem była i zawsze będzie grą dźwięków, nigdy nie było i nigdy nie będzie grą liczb! Stąd esencją są analogowe urządzenia! Niestety tak długo, jak firmy głównego nurtu będą sprawiały, że myślisz, że wszystko tkwi w liczbach i wyświetlaczach LCD, będą nadal chirurgicznie sprawnie wycinać ciężko zarobione pieniądze z Twojej kieszeni.

Dla mnie identyfikscja VDI to marketingowa pułapka w świecie detektorów, no może jako element weryfikacji audio jak to się ma w nowym XP DEUSIE II i programie RELIC, ale na pewno nigdy osobno jako główny wskaźnik!

Rozumiem, że wielu Poszukiwaczy może uznać numerki za pomocne, ale to także pewien kompromis, bo już sklejona horda monet nie da ładnego ID i zostanie po prostu pominięta! Powiedziałem to wcześniej „im człowiek więcej śmieci wykopie, tym większa szansa na skarb”!

Więc przejdźmy dalej, podczas gdy masy Fanbojów czekały z zapartym tchem na najnowsze i najlepsze oferty od Minelaba, Nokty i XP,

Nexus po cichu kończył nowy wykrywacz: model Standard MP V3. Minęło 10 lat lub nawet więcej, to był kamień milowy pod wieloma względami, po pierwsze V3 odejdzie od klasycznej już standardowej wersji MP V2. Nowe wykrywacze Nexusa nie pojawiają się często, a producent nie tworzy złych maszyn.

Wypuszczanie produktu niespełniającego norm nie leży w DNA firmy. Kolejnym dowodem na to było przeprojektowanie V3, kiedy po raz pierwszy ogłoszono, że wprowadzono znaczną liczbę zmian, aby uczynić go lepszym wszechstronnym detektorem.

Początkowo wybrałem Nexusa, ponieważ chciałem czegoś innego, chciałem mieć maszynę, nad którą miałbym pełną kontrolę, nie chciałem żadnej automatyzacji. Czysty analog. Nie tylko po to, że są to naprawdę głęboko wykrywające zabawki, ale posiadają szeroką gamę sond, które nadają się każdy terenowy scenariusz.

Nie tylko zyskujesz na głębokości, ale dzięki wersji sond Silver Scout 24 KHZ dostajesz możliwość pracy w ekstremalnej ilości żelaza. W tym połączeniu Nexusy V2 i V3 są bezkonkurencyjne.

Nie wierzę, że kiedykolwiek ktoś pokona go na platformie cyfrowej! Biorąc pod uwagę głupotę niektórych osób, pisząc takie rzeczy na blogu spowoduje, że znajdzie się jakiś głupek, który będzie próbował to udowodnić, jak to było w przypadku innych producentów. Cóż debili nie brakuje tego tłumaczyć nikomu nie trzeba. Najlepszy przykład XP DEUSA II i opowieści jak to stary model jest lepszy od nowego…, wynikające z braku doświadczenia i poświęcenia czasu na realne testy w terenie. Cóż psy szczekają, a karawana jedzie dalej!

W moim przypadku sprawa jest prosta, wydałem znaczną ilość pieniędzy na Nexusa i nadal będę to robić, ponieważ osobiście uważam, że jest wart każdego grosza. Wolę oddać kasę facetowi, który wkłada serce i duszę w swoje maszyny, niż anonimowemu podmiotowi z wielkiej organizacji. Znacie to uczucie? Czemu więc nie zaryzykować?

Detektory Nexus nie są przeznaczone dla zwykłych Poszukiwaczy hobbystów, to precyzyjne narzędzia zbudowane z myślą o jednej rzeczy, a mianowicie, aby jak najlepiej wykonać powierzone im zadanie. Nie ma bajerów, wodotrysków, wszystko ma swój określony cel i Ty jesteś odpowiedzialny za prawidłowe ustawienie urządzenia. Jedna rada, nie ma znaczenia, jak długo chodzisz z wykrywaczem i jak masz doświadczenie, musisz pozbyć się wszystkich złych nawyków i doświadczeń, gdy dostajesz do ręki Nexusa.

Urządzenia te to inny świat, wymiar poszukiwań, mają swój własny język i aby jak najlepiej go zrozumieć musisz poświęcić się nauce.

Czytałem w Internecie tak wiele opisów o Nexusach, które nie działają stabilnie, że korzystanie z nich jest uciążliwe, a kalibracja nie jest prosta. Sam uległem temu wrażeniu z modelem MK II jak możecie to zobaczyć na moim kanale na YouTube.

Prawidłowo skonfigurowane, są jednymi z najbardziej stabilnych maszyn, jakie kiedykolwiek mogłem trzymać w ręku. Jeśli ludzie mieli problemy z niestabilnością, to z powodu jednego bardzo prostego faktu, że nie ustawili tego poprawnie. To bardzo prosta maszyna, stabilność jest osiągana poprzez balans gruntu i regulację sygnału wiodącego.

Sygnał wiodący w V3 jest „prawdziwy – analogowy” i bardzo czuły, więc wystarczy, że będzie na ledwo słyszalnym poziomie, a będzie gładko sygnalizował cele zarówno płytkie, jak i ekstremalnie głębokie.

Zacznijmy więc od podstaw, V3 w porównaniu z V2 to super wyrafinowana zabawka, z daleka może wyglądać podobnie, ale na tym porównanie się kończy. Główne różnice polegają na tym, że opcja odrzucania żelaza została usunięta, po prostu nie miała znaczenia i blokowała osiągi, a po drugie, nie ma także regulacji czułości, a jej wartość „bazowa” na V3 jest ustawiona na poziomie, który zapewnia maksymalną wydajność bez utraty głębokości! Tak Nexus MP V3 nie ma regulacji czułości!

Zamiast pojedynczej kontroli balansu gruntu mamy podwójne ustawienie. GB zgrubne (coarse) i GB (fine), co pozwala wyeliminować grunt na poziomie, który nigdy nie był osiągany w poprzednich modelach Nexusa.

Największym dodatkiem ze jest kontrola tonów VCO, a w połączeniu z wbudowaną, adaptowalną prędkością odświeżania (recovery speed) oznacza, że możesz przemiatać z dowolną prędkością, a maszyna zapnie się w celu z dokładnością namierzania precyzyjnego tzw. Pinpoint!

Tony VCO mogą być używane na wiele sposobów, które wyjaśnię później, a na koniec masz kontrolę sygnalizacji LED niskiego i średniego przewodnika, dzięki czemu paskowi diod można przypisywać kolory, które informują o przewodności celu!

Jeśli chodzi o jakość wykonania, V3, podobnie jak wszystkie inne urządzenia firmy Nexus, jest pięknie ręcznie wykonanym detektorem i to przy użyciu najwyższej jakości materiałów. Po wzięciu do ręki człowiek czuje, że to prawdziwy wykrywacz, solidny i nie ma wrażenia chińskiej zabawki.

Z małymi sondami jest dobrze wyważony i daje radość z przemiatania, a z większymi od 13 cali w górę, może wydawać się trochę ciężki, ale osobiście proponuje użycie uprzęży by zredukować wagę.

W podłokietniku mamy zasobnik baterii, mieści się w nim 10 baterii AA, co pomaga w wyważeniu urządzenia i kompensuje ciężar większych sond. Wymieniając podłokietnik na wykonany z włókna węglowego oszczędzamy około 100g, a kolejne 250g zastępując baterie pakietem z czterech ogniw 18650 i płytką zabezpieczającą.

Z przodu obudowy zasobnika znajduje się gniazdo słuchawkowe oraz małe złącze umożliwiające ładowanie bez konieczności wyjmowania zasobnika z ogniwami. Czas pracy może się różnić w zależności od zastosowanej sondy, ale mam około 10 godzin, może trochę więcej po jednym pełnym ładowaniu.

Po raz kolejny usłyszę zaraz narzekania na zastosowanie tak wielu baterii, ale spójrzmy na to w inny sposób, noszę przy sobie kilka zapasowych zestawów w plecaku i nie ma problemu z ich wymianą w terenie. Wolę je zmienić niż wracać do domu, bo moja maszyna umarła podczas poszukiwań.

Stelaż to solidna aluminiowa konstrukcja, sztywna z długimi wygodnymi blokadami, praktycznie niezniszczalny element. W ciągu ponad 20 lat handlu Nexusem nie było żadnych doniesień o pękaniu uszu sond, czego nie da się powiedzieć o innych producentach.

Obudowa elektroniki jest mocna, wytrzymała i ma gładkie matowe wykończenie, wszystkie pokrętła i przełączniki są solidne i przyjemnie satysfakcjonujące w obracaniu, zwłaszcza 10-obrotowy potencjometr, który służy do kalibracji maszyny. Potencjometr ten ma małą blokadę, które zapobiega przypadkowemu przestawieniu ustawień. Widać, że tutaj producent na nas nie oszczędzał.

Przejdźmy do funkcji, to naprawdę bardzo proste, ale wydaje się, że jest to temat do spekulacji dla niektórych osób. Męczy mnie czytanie komentarzy na temat widocznej niestabilności pracy tego wykrywacza. Jak już wcześniej o tym wspomniałem, gdy poprawnie ustawimy, stabilność jest bezbłędna. W nowym V3 masz szereg elementów, które mają zastosowanie w innych modelach:

  1. Prawidłowy balans gruntu
  2. Prawidłowy poziom progu sygnału wiodącego
  3. Prawidłowa wysokość prowadzenia sondy na poziomem podłoża
  4. Prawidłowa technika przemiatania

Uwaga na temat kalibracji do gruntu:

Podczas procesu ustawienia kalibracji musisz znaleźć miesce z dala od jakichkolwiek metalowych przedmiotów, co może być trudne w niektórych obszarach. Jeśli masz trudności ze znalezieniem czystego gruntu, powoli chodź dookoła, podnosząc i opuszczając sondę. W trakcie przejścia nad przedmiotem metalowym, usłyszysz głośną odpowiedź, podnosząc lub opuszczając sondę, lub jedno i drugie, gdy trafisz w czysty obszar, detektor nagle ucichnie. Mam na myśli to, że nie będzie głośnej reakcji podłoża podczas podnoszenia i opuszczania sondy, od tego miejsca należy rozpocząć procedurę strojenia do gruntu.

Właściwa praca zależy od właściwego dostrojenia do gruntu, więc ważne jest, abyś rozumiał, jak to zrobić poprawnie. Prostym sposobem na wyjaśnienie tego jest to, że potrzebujesz spójnego tonu progowego podczas podnoszenia i opuszczania sondy nad podłożem. Kiedy ustawiam strojenie, mam sygnał wiodący odrobinę poniżej pozycji na godzinie 12, po zakończeniu strojenia zmniejszam go minimalnie. Pokrętło GB COARSE jest tym, od którego zaczynasz pierwsze, ustawienie. Startujemy z pozycji godziny 12. Podnosisz i opuszczasz sondę, jeśli jest sygnał przy podnoszeniu, przekręć pokrętło w prawo, jeśli jest go nie ma, kiedy go opuszczasz, przekręć pokrętło w lewo. W tym momencie przechodzisz do GB FINE, czyli potencjometru 10-obrotowego, dalej obniżaj i podnoś sondę na tej samej zasadzie. Użyj GB FINE, aby wyeliminować wszelkie dalsze sygnały od gruntu. Polecam ćwiczyć tę procedurę, dopóki nie poczujesz się z nią naprawdę komfortowo.

Ponieważ V3 jest tak precyzyjnym narzędziem, kalibracja będzie się zmieniać w zależności od warunków gruntowych, na przykład, jeśli część pola zmienia się z suchego na wilgotne lub mokre, trzeba będzie dostosować balans gruntu.

Wiele osób twierdzi, że nie można stwierdzić, czy jest wykrywacz jest właściwie skalibrowany do gruntu. Maszyna sama powie ci, że zaczniesz odczuwać nadmierny hałas w trakcie przemiatania, jeśli tak się stanie, po prostu ponów procedurę. Opłaca się to sprawdzać co jakiś czas w terenie, aby mieć pewność, że zawsze wszystko działa tak stabilnie, jak to tylko możliwe.

Wracamy do sygnału wiodącego Nexusa, jest „analogowy – prawdziwy”, podłączony do obwodu strojenia gruntu, więc jego reakcja jest natychmiastowa. To on powiadomi Cię o potencjalnych celach na ekstremalnej głębokości. Ja zawsze ustawiam go na poziomie „ledwie słyszalnym”, w ten sposób pracuje pięknie i sygnalizuje idealnie cele. Nie trzeba go używać ustawiać głośno.

Ponieważ V3 jest tak czuły, że zawsze uzyskasz niewielką reakcję od podłoża, używasz progu sygnału wiodącego, aby wyeliminować wszelkie pozostałe zakłócenia po zakończeniu procedury strojenia do gruntu. Strojenie rób to powoli i stabilnie, dostosowuj w małych krokach, gdy idziesz, kiedy opuszczasz sondę, upewnij się, że za każdym razem, gdy to robisz, jest w tej samej odległości od ziemi i nie niżej niż 5 – 10 cm od podłoża.

Przejdźmy do wysokości sondy nad ziemią, to kolejny obszar, który panuje zamieszanie. Sondami Nexusa nie szorujesz po ziemi. Muszą być w odpowiedniej wysokości „w zależności od rozmiaru sondy” co najmniej 8 cm nad ziemią, a z podwójną 20-calową sondą, do 15 cm nad ziemią.

Co więcej, musicie przemiatać sondą na takiej samej wysokości, na jakiej ją skalibrowaliście, co oznacza, że zakłócenia od gleby będą minimalne lub nieistniejące, a przy podkręceniu sygnału wiodącego, ciche i stabilne.

Wszystkie te elementy połączone razem oznaczają, że wykrywacz będzie emitował dźwięk tylko na metalowych przedmiotach, a sam grunt będzie prawie niewidoczny, dzięki czemu urządzenie będzie sygnalizować w cele na ekstremalnych głębokościach.

Ostatnim elementem, który jest naprawdę ważny, jest stała prędkość przemiatania. Stabilna praca to ta sama odległość od gruntu przy przemiataniu oraz kąt. Musimy to robić równolegle do powierzchni. Ostatnia uwaga na temat sygnału wiodącego jego poziom różni się w zależności od rozmiaru i częstotliwości sondy, której używasz, będziesz musiał poeksperymentować, aby dowiedzieć się, co jest dla ciebie najlepsze.

Jeśli to wszystko brzmi dla Ciebie zbyt ciężko, to Nexus naprawdę nie jest dla Ciebie!

Przechodząc do dyskryminacji, która jest elementem, sprawiającym, że Nexus jest wyjątkowy w porównaniu z innymi urządzeniami. To zdolność do rozróżniania dużych żelaznych przedmiotów przy jednoczesnym zachowaniu zdolności do sygnalizacji maleńkich obiektów nieżelaznych. Ważną kwestią do zrozumienia jest to, że… wszystkie sondy DD o niskiej częstotliwości nie są zaprojektowane do separowania obiektów nieżelaznych obok lub pod żelazem. Są zoptymalizowane pod kątem głębokości, bardzo dobrze izolują cele w zaśmieconych miejscach, ale dla prawdziwej separacji i zdolności demaskujących przy dużej ilości żelaza to są tylko sondy Silver Scout!

Przekonasz się, że używając sond niskoczęstotliwościowych, nie musisz ustawiać dyskryminacji tak wysoko, jak w przypadku tych wysokoczęstotliwościowych. Dla sond Silver Scout musisz ustawić wysoko dyskryminację, co pozwala maszynie zobaczyć nieżelazny cel w pobliżu żelaza bez maskowania. Kiedy znajdziesz ten punkt, żelazo zostanie odrzucone, a metale nieżelazne zostaną wykryte. Najlepiej testować takie rzeczy za pomocą wykopanych gwoździ i monet. To dotyczy każdego detektora.

Przejdźmy do sterowania LC-MC, to pokrętło służy do włączania/wyłączania wskaźnika LED i/lub do ustawiania punktu odcięcia między przewodami niskimi i średnimi. Na przykład w niektórych przypadkach, gdy preferowane mogą być bite złote monety, można je ustawić na mierniku jako przewodnik niski (nawet jeśli normalnie można je odczytywać jako przewodnik średnio-niski), pozwoli to na zignorowanie wszystkich innych celów bez potencjalnej utraty bitych srebrnych i złotych monet.

Ten rodzaj ustawienia może być przydatny w miejscach zaśmieconych bezużytecznymi nieżelaznymi celami o przewodności wyższej niż pożądane małe złote i srebrne monety.

Ja używam paska LED tylko do zgrubnej weryfikacji.

Kolor zielony sygnalizuje tylko najniższe przewodniki, takie jak złote monety i małe fragmenty aluminium. Pomarańczowy wszystko pomiędzy ołowiem, miedzią i brązem.

Fioletowy/biały to głównie cele srebrne, w tych kolorach bardzo duże cele metalowe będą również wyświetlane jako wysokie przewodniki. Brak koloru, tylko dźwięk – zawsze wskazuje żelazo.

Kontynuując o wskaźniku LED, jest on bardzo czuły i o wiele bardziej responsywny niż wszystkie poprzednie urządzenia firmy Nexus. Mam na myśli to, że otrzymujesz solidną sygnalizację połączoną dźwiękiem i wskazaniem. Płytkie cele będą miały „mocną sygnalizację”, głębsze lub mniejsze sygnały będą miały „gładką odpowiedź” w połączeniu z lekko przytłumionym dźwiękiem i wzrostem sygnału wiodącego.

Jedna rzecz, o której zawsze należy pamiętać, początkowo niektóre nieżelazne cele mogą dawać tylko jednokierunkową sygnalizację na mierniku wyświetlaczu LED, może to być spowodowane przez ich położenie pod dziwnymi kątami lub w przypadku przedmiotów o dziwnych kształtach lub zardzewiałych. Ważne jest, aby przeanalizować te cele, ponieważ powinieneś być w stanie uzyskać „dwukierunkową sygnalizację” pod przynajmniej jednym kątem, gdy obrócisz się na nim o 90 stopni.

Z czasem zaczniesz rozumieć różnicę między nieżelaznym celem, a fałszywym sygnałem, aby to opanować, musisz spędzić czas z wykrywaczem, jeśli masz wątpliwości, muisz kopać.

Należy zwrócić uwagę na coś jeszcze, cele, które reagują tylko w jedną stronę, mogą się zmienić po wykopaniu dołka, co oznacza, że cel, który początkowo reagował w jedną stronę, teraz sygnalizuje w obie strony. Ponieważ wskaźnik LED, jest narzędziem wizualnym, masz wizualną reprezentację „fałszowania”, co może dezorientować ludzi, przekonasz się, że gdy wykrywacz przechodzi nad dużym żelazem i może oszukiwać na jednej konkretnej krawędzi tego przedmiotu.  Można to sprawdzić używając tonów VCO. Niski ton żelaza z połączony wysokim tonem w określonym miejscu nad celem, potwierdza czy jest to żelazo.

Jak zatem rozpoznać fałszywe sygnały?

Jest to bardzo proste, obracasz się na celem (90 stopni) któru podejrzewasz, że jest żelazem. Sprawdzasz i widzisz czy miernik RGB wystrzeli do końca skali i wróci prosto z powrotem „tak jak strzałka obrotomierza w samochodzie, gdy szybko wciśniesz pedał, a następnie go puścisz”.

Jeśli masz wątpliwości – wykop to. Możesz podnieść swoją dyskryminację, aby usunąć takie sygnały, ale osobiście lubię mieć ją niską jak to tylko możliwe.

Funkcja VCO umożliwia włączenie wielu tonów, V3 jest maszyną jednotonową, gdy dźwięk VCO nie jest włączony. Zaleca się ustawienie regulacji w pozycji środkowej, aby mogły być generowane zarówno tony wysokie, jak i niskie. Jeśli pokrętło VCO jest ustawione całkowicie w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, to pierwszeństwo mają wysokie tony, co może pomóc w trudnych warunkach glebowych, w których nie jest łatwo zidentyfikować głębokie, małe obiekty nieżelazne. Także w morzu żelaza.

To ustawienie spowoduje również, że niektóre żelazne cele będą brzmieć nieżelazne. Jeśli pokrętło VCO jest ustawione do końca zgodnie z ruchem wskazówek zegara, niskie tony będą dominować, a małe nieżelazne cele będą słyszane z wysoką częstotliwością bliżej sondy. Innymi słowy, głębokość dyskryminacji zostanie zmniejszona, a niektóre obiekty nieżelazne zostaną sygnalizowane na płytszych głębokościach. Nie polecam używania tonów VCO na bardzo zaśmieconym terenie, gdzie mamy mnóstwo różnych sygnałów, jednak na czystym miejscu gwarantuje to komfort pracy, a ze względu na adaptacyjną prędkość reaktywności można przemiatać sondą szybko lub wolno.

Jeśli zdecydujesz się używać wyłącznie tonów VCO, sugeruję obniżenie sygnału wiodącego. Używam tonów VCO, aby pomóc lepiej zidentyfikować przedmioty i także w trakcie pracy z większymi sondami, ponieważ kiedy cel znajduje się bezpośrednio w środku sondy, dźwięk będzie najgłośniejszy i najbardziej wyraźny, co ułatwia identyfikację i namierzanie.

Z Nexusem MP V3 namierzamy cele na krzyż nie ma funkcji pinpointa jak większości tego typu analogowych urządzeń. W przypadku dużej sondy warto wcześniej poćwiczyć.

Inne funkcja to sprawdzenie poziomu załadowania baterii, to nie wymaga wyjaśnień, przełączasz przełącznik w górę, a miernik LED wskaże ci pozostały czas pracy. Na koniec masz przełącznik Mineral Power, który umożliwia włączenie dodatkowego pokrętła kompensacji wysokiej mineralizacji (10-obrotowego). Ustawienie tylko na silnie zmineralizowany grunt.

W Polsce w niewielu miejscach będzie to przydatne, regulacja umożliwia ustawienie detektora w ekstremalnym terenie z maksymalną mineralizacją, magnetyzmem, czarnym piaskiem itp. To właśnie sprawia, że V3, podobnie jak V2, jest stabilny i głęboki w każdym terenie.

Niestety stracisz także na głębokości, ale w przypadku Nexusa nadal będzie to głębiej niż w przypadku większość innych maszyn.

Myślę, że prawie wszystko omówiłem, tak naprawdę tu nie ma zbyt wielu funkcji, to bardzo prosta w użyciu maszyna, a reszta to tylko kwestia cierpliwości.

Niektórzy mogą się zastanawiać, co oznacza MP?

Oznacza Mineral Power – Moc Minerałów, a raczej możliwość przebijania się przez zakłócenia gruntu nawet tego trudnego, gdzie inne urządzenia po prostu nie działają lub mają symboliczne osiągi.

Innym aspektem, który sprawia, że seria maszyn MP jest całkowicie wyjątkowa, jest ich zdolność do wykrywania głębiej w ziemi niż w powietrzu. Nexus opublikował wiele filmów, które to demonstrują. Wykrywacz wykorzystuje przewodność gruntu do poprawy detekcji metalowych obiektów. Zmierzona różnica wykrywania sygnału w ziemi w porównaniu z powietrzem wynosi 12-14 cm!

Nie tylko to, seria urządzeń MP może wykrywać cele pod silnie zmineralizowanymi skałami i cegłami, po prostu równoważysz „wspomnianą skałę i cegłę” podczas procedury strojenia do gruntu. Więc kiedy zsumujesz to wszystko razem, otrzymasz bardzo wyrafinowane urządzenie, które poradzi sobie w każdej sytuacji. Jedyny minus to nie jest sprzęt wodoodporny.

Podsumowując, po pierwsze nie jest to dyskusja na temat analog/kontra urządzenie cyfrowe. Na rynku jest mnóstwo fantastycznych wykrywaczy o różnych stopniach możliwości i komplikacji. Czy MP V3 jest „najlepszym” urządzeniem na rynku? „Najlepszy” oznacza wiele rzeczy dla każdego z nas, powiem tak, jest „najlepszy” dla mnie, może nie być „najlepszy” dla kogoś innego – Ciebie mój czytelniku.

Wszyscy poszukujemy z różnych powodów, niektórzy chcą po prostu taniego sprzętu do zabawy na plażach, inni chcą czegoś bardziej wyrafinowanego, a jeszcze inni chcą korzystać z produktów high-end….

Pasja jest naprawdę nieporównywalna do niczego innego. Ja lubię analogowy, rzemieślniczy styl Nexusa, klimat sond robionych na zamówienie z włókna węglowego, elektroniki, która kompromituje swoim działaniem innych producentów, ale jakościowo bije na głowę wszystko czego było dane mi doświadczyć.

 

Opublikowano — Jeden komentarz

Trzech Króli

Pytacie jaka jest różnica w osiągach i pracy w porównaniu The Legend do Minelab Manticore czy XP DEUSA II. Naprawdę wszystkie te urządzenia są bardzo zbliżone.

Nie wnikam w estetykę, jakość wykonania czy wyważenie tutaj są różnice i czy warte dopłacenia to indywidualna sprawa. Posiadam wszystkie trzy urządzenia.

W szczególnych sytuacjach terenowych różnice pomiędzy nimi to 7 do 20% i to w zależności od sytuacji zmienia się pomiędzy nimi proporcja w przewadze. Są sytuacje, gdzie Deus II jest lepszy, a są miejsca, gdzie Minelab Manticore lub The Legend.

Poziom trudności też jest rożny – tak jak możliwości konfiguracji ustawień. Deus II jest najtrudniejszy w obsłudze, później Manticore i najprostszy The Legend. XP daje wraz Minelabem większe możliwości konfiguracji choć jest to różnica symboliczna. Nokta posiada wadę i zaletę zarazem menu w postaci graficznych ikon, choć przez to nowe funkcje są upchane jako dodatkowe kombinacje klawiszy.

Deus II ma bardzo rozbudowane menu i trzeba ogarnąć co i gdzie się znajduje. Wymaga to sporo więcej czasu.

W bardzo trudnym terenie – astronomiczna ilość żelaza wszystkie trzy detektory pracują bardzo blisko w końcu to ta sama technologia SMF. Różnice są naprawdę niewielkie.

Minelab bardziej postawił na oprogramowanie i jest sporo lepsze, ale jeszcze nie gotowe i wymaga update podobnie jak w Deusie II. Manticore jest najmniej stabilny i wymaga większego doświadczenia od użytkownika. XP w niektórych przypadkach nie radzi sobie z maskowaniem.

The Legend potrzebuje paru bardzo drobnych szlifów w lini audio. Choć to zależy od sytuacji, ustawień i miejsca.

A wy jakie macie na ten temat zdanie?

Opublikowano — Dodaj komentarz

Minelab Mantiocre i technologia MultiIQ+

Pierwsze wyjście z Minelabem Manticore nie było zaliczone do udanych. Ogarnęły mnie spore wątpliwości. W końcu cena około 10 tys. zł robi swoje i mamy ponadprzeciętne oczekiwania. Wykrywacz straszenie przekłamywał na kolor i żadna zmiana i podniesienie limitów żelaza (FERROUS LIMITS),  czy obniżenia czułości oraz kalibracji do gruntu nic nie dała. Byłem w kropce. Próbowałem poradzić sobie na różne sposoby ze zmianą reaktywności i częstym odstrajaniem, ale nie bardzo przynosiło to oczekiwane efekty. Urządzenie było niestabilne i trudno było się połapać co jest właściwym sygnałem od celu, a co zakłóceniami od gruntu i przekłamującym na kolor żelazem.

Tak miejsce jest bardzo trudne i nie z powodu gleby, która jest łatwa i piaskowa, ale z powodu ilości żelaza w niej zalegającego. Minelab Manticore wymaga od użytkownika nieco szerszej wiedzy i doświadczenia niż urządzenia z niższej półki cenowej. Tutaj trzeba się mocno zastanowić jaki program dobierzemy do panujących warunków i jak go ustawimy. W moim przypadku postanowiłem zmienić program z ustawienia FAST na LOW CONDUCTORS. Tak niskie przewodniki. Dlaczego? Stare i drobne srebra mają bardzo niskie ID i są położone zaraz obok żelaza.

YouTube player

Następnym krokiem było ustalenie zakresów żelaza (FERROUS LIMITS), tu sprawa nie jest taka prosta. Niska wartość większe przekłamywanie na kolor, ale mniejsze maskowanie. Postanowiłem górną wartość odpowiadającą za drobne żelazo – typu gwoździe ustawić na 6. To nieco mniej niż fabryczne 7. Wersja ekstremalna to 4, ale nie polecam na początek, może jak się osłuchacie ze sprzętem. Daje niesamowite efekty.

Recovery speed to parametr odpowiedzialny za separację. Tutaj zostałem przy fabrycznym 5, a czasami używam 6 w miejscu o większym natężeniu ruchu 😉 Wyższa wartość, lepsze oddzielanie obiektów i większa stabilność, mniejszy zasięg. Przy niskich wartościach trzeba wolniej przemiatać i sprzęt staje się mniej stabilny. Na szczęście możemy na to wpływać prędkością przemiatania. Kiedy natrafimy na śmietnik – zwalniamy, a kiedy jest czysto możemy spokojnie przyspieszyć. Cierpliwość i doświadczenie, pokora i będą efekty!

Pozostało ustawić czułość. Zasada zawsze jest taka sama jak w innych wykrywaczach. Jedziemy w górę i patrzymy jak się detektor zachowuje. Niestabilna praca, musimy zejść w dół. Po drodze robimy NOISE CANCEL, czyli skanowanie kanałów w celu poszukiwania tego najlepszego. Możemy to połączyć z regulacją czułości i dobrać właściwe ustawienie. Warto przytrzymać przycisk kasowania zakłóceń dłużej, aż uzyskamy jeden powtarzalny kanał po każdym skanowaniu. W przypadku Manitcora, algorytm analizuje zakłócenia i wybiera najlepszy kanał dla danych częstotliwości pracy wybranych z programem.

Audio. Jakie audio wybrać w miejscu, w którym żelazo i jego naturalna oksydacja powodują, że nawet płytko położone przedmioty są praktycznie niesłyszalne?! Ja wybrałem opcję ENHANCED z redukcją zakłóceń i był to strzał w dziesiątkę. Na koniec ilość tonów. Od dawna wiadomo, że na śmietniku lub wśród żelaza najlepsze jest proste audio. Padło na jeden ton. Modulacja? Wybrałem SIMPLE, czyli najmniejszą różnicę pomiędzy mocnym, a słabym sygnałem. Dlaczego? Duża wartość dla parametru MEDIUM czy RICH powoduje, że łatwo pogubić się przy dużej ilości różnych sygnałów, zwłaszcza wysokich tonów od przebijającego żelaza. Każdym sygnał chcemy sprawdzić i nic nie pominąć!

Kalibracja do gruntu pozostała na 0, choć tracking nie wprowadzał istotnych zmian. Maksymalna skorygowana wartość to 2. W tym miejscu nie da się ręcznie ustawić urządzenia przez proces pompowania – za dużo żelaza!

Wróćmy do uzyskanych efektów, a ten kompletnie zwaliły mnie z nóg! Przechodzona miejscówka odżyła na nowo i zaczęła produkować sygnały, które wcześniej były niesłyszalne dla innych urządzeń, a spędziłem na tym miejscu prawie dwa lata! To dziwne wrażenie wyciągać fanty obok swoich dołków i śladów stóp… Oprogramowania MultiIQ+ Minelaba robi robotę w połączeniu z bardzo szybkim hardwarem. Wrażenie jest szokujące, kiedy wykrywacz rozdziela od siebie zamaskowane sygnały przez żelazo, a wykres 2D staje się narzędziem sprawdzającym. Jak to zrobić? Sprawa jest prosta, bo bardzo łatwo można odróżnić w audio ENHANCED zakłócenia od żelaza i gruntu. W przypadku dodatkowych wątpliwości, spoglądamy na wykres i obracamy się nad celem o 90 stopni. W takim wypadku po obrocie sygnał znacznik obiektu (TARGET TRACE) w osi przewodności, sygnalizujący tzw. kolor wraca do żelaza. Wykres daje nam niesamowite możliwości sprawdzanie sygnału. Przykładowo widać na nim i duże przedmioty żelazne maskujące niskie przewodniki, widać drobne żelazo przebijające na kolor, ale także parę różnych obiektów obok siebie. Dominanta mocniejszego sygnału zmienia się wraz ze zmianą położenia nad przedmiotem. To jest po prostu genialne! Jak dodamy, zakłócenia, mineralizację i różne rodzaje przewodnictwa, to mamy pełny obraz możliwości!

Na koniec czy wykrywacz wart jest 10 tys. zł? Na pewno nie w tym kraju. Nas po prostu na to nie stać i jak dobry by nie był to stosunek naszych zarobków do ceny jest nie do przyjęcia. Szkoda, tylko, że nikt o tym głośno nie mówi!

Oceńcie sami i pamiętajcie o komentowaniu pod tym artykułem i o naszych mediach społecznościowych.

 

Opublikowano — Dodaj komentarz

Jak działa wykrywacz metali?

Kolejny z artykułów tym razem na podstawie bardzo dobrej pracy inżynierskiej. Miłej lektury:

Opublikowano — Dodaj komentarz

Zamaskowani żelazem

W czasach nieustannej walki o klienta producenci stosują różne sztuczki, aby zyskać nasze zainteresowanie. Finalnie kończy się tym, że w terenie zostajemy zdani tylko i wyłącznie na siebie i swoje umiejętności oraz wiedzę i pomoc przyjaciół.

Głębokość jest tylko jedną ze składowych całej układanki, a prawdziwym problemem jest żelazo i jak wykrywacz widzi przez nie inne obiekty, których pożądamy. Maskowanie żelazem, czy innymi przewodnikami jest sprawą zasadniczą, a na dalszy plan odkładamy głębokość, bo w skrajnych warunkach ona ma drugorzędne znaczenie. Sygnał gwoździa przykrywający nam monetę to nasz problem.

Z tego powodu nie każdy detektor nadaje się do pracy w takich warunkach. Większość sprzętu drastycznie traci na osiągach i w miejscach starego osadnictwa po prostu przestaje działać. To co jest na powierzchni nie stanowi większego problemu, niestety przedmioty położone już głębiej i to na 5-10 cm w skrajnych warunkach są kompletnie nie widoczne. Dodając wysoką mineralizację gleby i żelazo w postaci kutych, zardzewiałych gwoździ, osadu pozostałego po ich rozkładzie oraz współczesne śmieci osiągamy stan graniczny pracy wykrywaczy metali. Możliwe, że są to sytuacje ekstremalne, których nie doświadczy większość z was, ale mnie i moim przyjaciołom przyszło pracować właśnie w takich warunkach. Wcale nie uważam tego za wadę, bo taka kuźnia umiejętności to znacznie więcej niż ustawiony pod testy tor. Tutaj nie ma taryfy ulgowej nie wiemy, jak nachodzić na cel, a efekt pamięci mięśniowej nie działa.

Wiele lat temu na zlocie Detectival w UK, Garry twarz firmy XP Metal Detectors pokazał mi różnicę pomiędzy sondą HF (wysoka częstotliwość) – popularną elipsą do DEUSA, a zwykłą wersją. To było olśnienie.

Cienkie złote, klepane monety, jaki i drobne srebrne średniowieczne nie było widocznie w przypadku sondy o niskiej częstotliwości pracy, a kiedy do tego dodamy żelazo mamy odpowiedź!

Jaki czas później udało się to sprawdzić od strony praktycznej. Jak nam wiadomo wyższe częstotliwości są bardziej „dostrojone” do żelaza. Mogą reagować na nie ze znacznie lepszą szybkością. Wyższa częstotliwość (ogólnie) pozwalają na lepsze identyfikowanie żelaza… przy nieco mniejszym przekłamywaniu na kolor!

Wyższe częstotliwości mogą wykrywać niskie przewodniki z lepszą szybkością/wydajnością i łatwością. (Jeśli ID srebrnej monety jest obniżone w dół do zakresu folii …. z powodu gwoździ znajdujących się w pobliżu… wyższe częstotliwości pomogą „zobaczyć” monetę).

Wyższe częstotliwości są tłumione przez mineralizację gruntu w mniejszym stopniu. Niższe częstotliwości natomiast mniej korespondują z żelazem. Jest im trudniej wykryć żelazo i będą „przekłamywać” w większym stopniu, są bardziej dostrojone do wyższych przewodników.

Mniejsze sonda osiąga mniejszą głębokość; ale…. może posiadać większy zasięg… ze względu na zdolność lepszego „widzenia między” celami.

Z tego powodu wracamy do starego i dobrego sprawdzonego sprzętu jakim jest XP Deus z sondą HF. Na każde inne warunki HF może nie być perfekcyjnym rozwiązaniem!

Więcej na temat takiego zestawu znajdziecie tutaj (kliknij!)

Opublikowano — Dodaj komentarz

Czy Minelab okłamał swoich użytkowników?

Jeden z amerykańskich YouTuberów rozpętał wojnę twierdząc, że Minelab okłamał użytkowników deklarując 50% więcej mocy w Manticorze, co nie zgadza się z normami FCC podanymi wraz urządzeniem. Uściślając tezę chodzi o to, że z danych zadeklarowanych przez producenta nie wynika, żeby urządzenie było mocniejsze niż górna wartość normy, czyli 30 dBm i dotyczy to także poprzedniego modelu Equinox i wielu innych z oferty Australijczyków.

Nie wnikając w szczegóły niekoniecznie musi to działać w ten sposób jak zostało przedstawione. Pole elektromagnetyczne, fale radiowe, kogo to interesuje? Tak naprawdę sprzęt ma być sprawny i skuteczny i w zasięgu finansowym.

Na koniec mania głębokości. Dla mnie liczy się separacja i praca w terenie nadmiernie obciążonym żelazem i śmieciami. Sami wiecie, za mocne światła we mgle i zostajemy oślepieni. Jest jeszcze łatwość nauki, obsługi, wsparcie producenta i cena.

Czy za prawie 10 000 zł dostaniemy urządzenie sporo lepsze?! Nie i absolutnie nie, to nie jest żadna rewolucja, to dobrze wykonany wykrywacz metalu, niestety w cenie niedostępnej dla większości Poszukiwaczy!

Dlaczego żaden kanał na YT o tym poważnie nie wspomina to ciężko stwierdzić. To tak jak porównać Manticore z innymi tańszymi urządzeniami. Czy bije je na głowę pod każdym względem? Nie!

Waga, ergonomia to dostaniemy sporo taniej. Osiągi? Są zbliżone, często różnica to 2-3 cm, a cena o 150% wyższa.

Kto zatem powinien wydać takie pieniądze i dlaczego? Maniacy i doświadczeni użytkownicy, którzy pragną ustawić sprzęt tylko i wyłączenie po siebie i warunki panujące w miejscu poszukiwań. Oni są odbiorcą takich detektorów. Pamiętajmy, że w Polsce legalnie inwestycja sprzęt nie przekłada się na zyski… zresztą różnicę robi dobre miejsce, doświadczenie i na samym końcu sprzęt. W odwrotnej kolejności to nie ma sensu!

 

W tym linku znajdziesz rozwiązanie tej zagadki (kliknij!)

Opublikowano — Dodaj komentarz

Nokta Makro The Legend Update 1.10 beta

Wykonane aktualizacje 1.10 beta Nokta Makro The Legend

1. Zaktualizowano multiczęscotliwości M3 w trybie PARK, aby zapobiec maskowaniu monet przez folię aluminiową.

2. Dodano ustawienie odrzucania kapsli.

Gdy urządzenie działa na wielu częstotliwościach, wybierz ustawienie Szybkość odzyskiwania i naciśnij przycisk namierzania. Podczas nawigacji za pomocą prawego i lewego przycisku zobaczysz litery „bC” pojawiające się po prawej stronie ekranu. Możesz ustawić wartość bC w zakresie od 1 do 8 za pomocą przycisków + i –. Gdy bC wynosi 0, oznacza to, że jest wyłączony.

3. Dodano ustawienie tłumienia wpływu gruntu.

Służy do eliminowania fałszywych sygnałów gleby w trudnych warunkach, by uzyskać dostęp do ustawienia, wybierz ustawienie Szybkość odzyskiwania i naciśnij przycisk namierzania. Podczas nawigacji za pomocą prawego i lewego przycisku zobaczysz litery „GS” pojawiające się po prawej stronie ekranu. Możesz ustawić wartość GS w zakresie 1-8 za pomocą przycisków + i –. Gdy GS wynosi 0, oznacza to, że jest wyłączony. Zaleca się pozostawienie tego ustawienia w pozycji wyłączonej, chyba że jest to konieczne.

4. Dźwięk emitowany podczas zmiany punktów Tone Break w trybie 60-Tone został zmodyfikowany ze zwiększonym basem.

5. Ustawienie Audio Gain zostało aktywowane w trybie Gold Field.

6. Do przycisków dodano dźwięki ostrzegawcze.

Przyciski będą teraz emitować dźwięk ostrzegawczy w następujących przypadkach:

a) Aby wskazać minimalny i maksymalny poziom ustawień.

b) Gdy nieaktywne ustawienie w określonym trybie próbuje zostać aktywowane.

7. Zmniejszono jasność podświetlenia na poziomie 1.

8. Zostanie teraz wyświetlona wersja chipa Bluetooth.

Gdy słuchawki Bluetooth są sparowane z urządzeniem i wybrane jest ustawienie Bluetooth, naciśnij i przytrzymaj przycisk Dyskryminacji. Wersja układu Bluetooth zostanie wyświetlona w sekcji zegara. Po zwolnieniu przycisku zegar zostanie ponownie wyświetlony.

9. Podczas automatycznego dostrajania do gruntu, automatyczne podświetlenie będzie się teraz świecić do czasu zakończenia dostrajania do gruntu.

10. Głośność poziomu głośności 1 została zmniejszona w trybach PARK, FIELD i BEACH.

11. Do ustawienia żelaznego filtra (IF) dodano nowy poziom 9.

Poziomy 1-8 nie uległy zmianie. Poziom 9 przyda się przy próbie odróżnienia niektórych niechcianych przewodników pośrednich, takich jak naboje typu shotgun, jako żelazo.

12. Wprowadzono ogólne ulepszenia.

Link do update znajdziecie na stronie Nokta Makro.