Opublikowano 2 komentarze

XP DEUS II Update 4.0

XP Deus II Firmware 4.0 to nowe fundamentalne zmiany!

Wykrywacze metali rzadko przechodzą prawdziwe rewolucje. Zazwyczaj są to drobne poprawki, niewielkie aktualizacje stabilności, nowa sonda raz na kilka lat — tak zwykle wygląda tempo innowacji.
XP Deus II Firmware v4.0 jest jednak czymś zupełnie innym. To nie jest kosmetyczne ulepszenie. To całkowite przemyślenie sposobu, w jaki informacje docierają do Ciebie — Poszukiwacza.

Podczas niedawnego livestreamu XP Metal Detectors oficjalnie zaprezentowało firmware v4.0, nazywając go największym przełomem od czasu wprowadzenia technologii wieloczęstotliwościowej. Po zobaczeniu tego na własne oczy jestem bardzo zaintrygowany tym, co oferują. Poniżej znajduje się podsumowanie ich prezentacji.

Więcej niż stereo: prawdziwy przełom

Na pierwszy rzut oka v4.0 wygląda jak aktualizacja dotycząca słuchawek stereo. I faktycznie — XP wypuściło nowe, prawdziwie stereofoniczne słuchawki, aby ją obsłużyć. Stereo jest jednak tylko sposobem przekazu. Prawdziwą innowacją jest to, co XP nazywa Multi-Processingiem.

Po raz pierwszy w historii detekcji metali Deus II może jednocześnie uruchamiać dwa niezależne kanały detekcji w jednym machnięciu sondą!

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl:

  • zamiast wybierać między głębokością a separacją
  • zamiast ponownie skanować cel różnymi programami
  • zamiast przełączać tryby w trakcie poszukiwań

Teraz masz dwa wykrywacze pracujące jednocześnie!

Dwa kanały, jedno machnięcie

Dzięki firmware 4.0 Deus II przetwarza dwa strumienie detekcji równolegle. Choć oba kanały korzystają z tej samej sondyi i tych samych częstotliwości (częstotliwość jest sterowana przez sondę), niemal wszystko inne może się różnić:

  • reaktywność
  • czułość
  • typ audio
  • identyfikacja żelaza
  • tryb dynamiczny i statyczny (motion / non-motion)

Każdy kanał wysyła własny strumień dźwięku, dlatego nowe słuchawki stereo są niezbędne. Starsze słuchawki mono po prostu nie są w stanie przenieść tej ilości informacji. Jest to związane z zastosowanym nowym procesorem… nie tylko opcją stereo.

Efekt jest prosty, ale potężny: więcej informacji przekazywanych natychmiast — przez dźwięk.

Podwójna reaktywność: głębokość i separacja jednocześnie

Jednym z najbardziej przełomowych zastosowań multi-processingu jest dual reactivity.

Tradycyjnie poszukiwacze musieli wybierać:

  • niską reaktywność dla większej głębokości i płynniejszego dźwięku
  • wysoką reaktywność dla lepszej separacji w żelazie i szybkiej reakcji na cel

Z v4.0 możesz mieć oba naraz!

Jeden kanał może pracować wolno i głęboko, wyciągając słabe sygnały z dużej głębokości. Drugi może być szybki i agresywny, „przecinając” żelazo i śmieci. Gdy usłyszysz sygnał, Twoje uszy natychmiast powiedzą Ci jak głęboki jest cel i jak dobrze się separuje.

Bez ponownego sprawdzania i zgadywania.

Morphing Audio: głębokość, którą słychać

Kolejnym dużym dodatkiem jest Morphing.

Zamiast statycznego tonu, dźwięk dynamicznie zmienia się, gdy sonda zbliża się do celu. Płytkie żelazo, głębokie żelazo i sygnały graniczne zachowują się inaczej w słuchawkach.

Korzyść?
Twoje uszy stają się wskaźnikiem głębokości!

Bez patrzenia na ekran możesz określić, czy sygnał jest głęboki, płytki, czy wart dalszego sprawdzenia. To szczególnie skuteczne na stanowiskach mocno zaśmieconych żelazem, gdzie wizualne ID celu bywa zawodne.

Efekt chorus: wydobywanie głębokich sygnałów

Firmware v4.0 wprowadza również stereofoniczny efekt chorus — i jest to prawdziwa rewolucja!

Efekt ten stosowany jest wyłącznie do słabych, głębokich sygnałów. Zamiast brzmieć cicho i łatwo ginąć w tle, głębokie cele zyskują subtelną stereofoniczną „obecność”, która natychmiast przyciąga uwagę.

Testerzy donoszą, że wyciągali głębokie monety z miejsc wielokrotnie wcześniej przeszukiwanych — tylko dlatego, że dźwięk pozwalał wychwycić te „szepty” w sposób, jakiego wcześniej nie było.

Detekcja dwuosiowa: tryb dynamiczny i statyczny jednocześnie

Kolejna wyróżniająca się funkcja pozwala połączyć:

  • standardową dyskryminację (tryb motion) w jednym kanale
  • tryb all-metal bez ruchu (non-motion) w drugim

Dzięki temu słyszysz wszystko, co metalowe, jednocześnie korzystając z dyskryminacji.

Idealne rozwiązanie do:

  • czyszczenia małych, ale istotnych fragmentów terenu
  • poszukiwań reliktów i archeologicznych
  • potwierdzania głębokich lub niepewnych sygnałów

Znów kluczowa jest efektywność — jedno machnięcie daje pełen kontekst, a mózg robi za procesor. Tak to sprawdzone rozwiązanie oparte na starej technologii Jerrego Tyndalla z Nautilius Metal Detectors. Uprzedzę pytanie – nie tryb mieszany mono z RUTUSA nie ma podjazdu, to kompletnie dwa różne światy.

Panorama stereo: dźwięk tam, gdzie chcesz

XP nie tylko dodało stereo — dało użytkownikom pełną kontrolę nad nim.

Z v4.0 możesz:

  • centrować dźwięk jak w klasycznym brzmieniu XP
  • przesuwać kanały w lewo lub w prawo
  • przypisywać określone informacje do konkretnego ucha

Przykłady:

  • czyste cele wyśrodkowane
  • sygnały żelazne przesunięte na jedną stronę
  • alternatywne wskazówki dźwiękowe rozdzielone przestrzennie

Ludzki mózg przetwarza dźwięk przestrzenny szybciej niż dane wizualne — co oznacza szybsze i pewniejsze decyzje o kopaniu!

Nawet użytkownicy mono dostają coś nowego

Choć multi-processing wymaga słuchawek stereo, v4.0 oferuje coś również dla pozostałych.

XP wprowadziło nową opcję audio Low Square:

  • basową
  • niskotonową
  • zaprojektowaną tak, by dobrze łączyła się z innymi tonami

Ten nowy typ dźwięku jest dostępny dla wszystkich użytkowników Deus II, także tych korzystających ze słuchawek mono!

Wydajność, bateria i kompatybilność

XP odniosło się bezpośrednio do praktycznych obaw:

  • brak spadku wydajności
  • brak skrócenia czasu pracy baterii panelu RC
  • pełna obsługa wszystkich standardowych sond
  • firmware v4.0 jest darmowy, jak wszystkie aktualizacje XP

Szczegóły wydania (ważne)

  • Data premiery firmware v4.0: 23 stycznia
  • Pobieranie: przez XP Update Server
  • Aktualizacja wymagana dla:
    • panelu RC lub WS6
    • słuchawek
  • Sondy nigdy nie są aktualizowane

Jak przy każdej dużej aktualizacji XP, programy użytkownika zostaną usunięte, dlatego zaleca się wykonanie kopii zapasowej ustawień!

Dlaczego ta aktualizacja ma znaczenie

Dostarczając głębokość, separację i pewność celu przez dźwięk, XP ograniczyło zależność od ekranu i zwiększyło skuteczność w terenie. Miejsca pełne żelaza, „wyczyszczone” stanowiska i złożone cele stają się znacznie łatwiejsze do ogarnięcia.

XP nie tylko ulepszyło XP Deusa II, ale  zdefiniowało na nowo, czym może być aktualizacja firmware’u.

To nie jest aktualizacja, którą „przetestujesz kiedyś później”.
To taka, która fundamentalnie zmienia sposób, w jaki słyszysz grunt!

Ale… więcej dowiemy się, gdy trafi w ręce użytkowników.
Data jest ustalona na 23 stycznia 2026 roku.

Czy planujesz zainstalować tę aktualizację pisz w sekcji komentarzy?

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano Dodaj komentarz

DeepTech Vista ONYX recenzja

DeepTech ONYX – pierwsze wrażenia naszego kolegi Matta:

Cześć, mam na imię Matt i jestem zapalonym poszukiwaczem, który zajmuje się tym wspaniałym hobby od około 7 lat. Miałem szczęście znaleźć setki pięknych artefaktów w Wielkiej Brytanii – niektóre z nich możecie zobaczyć na moim profilu na Instagramie @foundbysound oraz na tych stronach.

Z czasem bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że czerpię taką samą przyjemność z opanowywania swoich wykrywaczy do perfekcji, jak z samego dreszczyku poszukiwań. W ciągu lat miałem i używałem wielu wykrywaczy, w tym DeepTech Smart+ Pro, Vista X, Gold Gain, a teraz ONYX.

Mój pierwszy wykrywacz DeepTech kupiłem w 2018 roku.

 

W tym szybko rozwijającym się cyfrowym świecie detekcji używałem również Deus II oraz Manticore. Mimo niesamowitych możliwości tych nowoczesnych detektorów z symulacją wielu częstotliwości, niezliczonych ustawień i efektownych ekranów, zawsze coś ciągnie mnie z powrotem do detektorów analogowych. I to w dużej mierze dzięki DeepTech. Ich pasja do detektorów i obsługi klienta jest niesamowita. Aktywnie udzielają się na forach i cieszą się razem z nami z pięknych znalezisk, które publikujemy. Dziękuję Rosi Georgieva i całemu zespołowi.

Szczerze wierzę, że niezależnie od tego, jaką nową technologię posiadasz, wykrywacz analogowy podniesie Twoje umiejętności na nowy poziom, ucząc Cię naprawdę rozumieć dźwięk. I prawdę mówiąc, nie różni się to od Deus II – audio to absolutna podstawa! Jeśli jeszcze nie masz detektora analogowego, nie masz nic do stracenia, a tylko zabawę i umiejętności do zyskania. W rzeczywistości wykrywacze analogowe o pojedynczej częstotliwości, szybkie i czułe, mają swoje miejsce – sięgają głęboko i bez problemu trafiają w cele, które wykrywacze wieloczęstotliwościowe również wykrywają. Pomijając funkcję wycinania (notching) określonych numerów, która niesie ze sobą ryzyko pominięcia wartościowych znalezisk – po prostu ustaw niski poziom dyskryminacji i przeszukaj ponownie te stare i produktywne miejsca. Możesz się nieźle zaskoczyć!

Co warto wiedzieć w skrócie:


• częstotliwość 18 kHz
• pojedynczy wysoki ton dla dobrych celów nieżelaznych (brak dźwięku dla żelaza lub celów poniżej ustawionej dyskryminacji)
• automatyczne balansowanie gruntu 😎
• lekka, eliptyczna cewka
• dolna sztyca z włókna węglowego
• przystępny cenowo, prosty i skuteczny – kosztuje setki funtów mniej niż topowe modele

Idealny

Ten wykrywacz będzie idealny dla osób, które cenią sobie spokojniejsze poszukiwania, prostsze audio i łatwą konfigurację. Choć mój styl poszukiwań zazwyczaj zakłada odbieranie wszystkich możliwych dźwięków i samodzielne podejmowanie decyzji, ONYX naprawdę to upraszcza.

Włącz wykrywacz, ustaw próg (threshold) na maksimum, przełącz w tryb all metal, znajdź ciche miejsce i przytrzymaj przełącznik podczas unoszenia i opuszczania sondy – gotowe!

Tak właśnie odbywa się balansowanie gruntu. Robiłem to wielokrotnie bez problemu – świetna funkcja. Ustawiałem dyskryminację w zaznaczonej na czerwono strefie – wydawało się to odpowiednie. Cały czas trzymałem próg mocy na maksymalnym poziomie i urządzenie było stabilne. Nie miałem też problemów w pobliżu linii wysokiego napięcia. Dobre tony były ostre i wyraźne, a głębsze cele – jak można się było spodziewać – brzmiały ciszej. Bez problemu wykopałem fragment uszkodzonej klamry na zmierzonej głębokości 25 cm.

 

Podczas dwóch pierwszych krótkich wypadów nie wykopałem ani jednego kawałka żelaza. Minimalne sygnały pochodzące od żelaza ograniczały się do kliknięć lub wyraźnego przerywania tonu, co ułatwiało rozróżnienie dobrych celów od złych. Wystarczyło obrócić się o 90 stopni i ponownie sprawdzić cel, aby zyskać pewność, czy warto kopać. ONYX jest szybki, precyzyjny i dobrze penetruje grunt.

Naprawdę dobrze się bawiłem podczas pierwszych sesji z tym wykrywaczem i nie mogę się doczekać kolejnych wypadów. Tutaj, na południu Wielkiej Brytanii, ziemia jest twarda jak skała i bardzo sucha, więc kopanie jest trudne 😅. Planuję wkrótce wrzucić kilka filmów, które pokażą prędkość, separację, czułość, zakres dyskryminacji, radzenie sobie z koksem, gorącymi kamieniami, żelazem i więcej.

Powodzenia w poszukiwaniach, przyjaciele!

Screenshot

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano Dodaj komentarz

Kasa – wszystko dla zysku

Czy można zarabiać na poszukiwaniach? Prosta odpowiedź to NIE… ale to by było zbyt proste. Zatem od początku.

Realia

Depozyty, skarby ukryte w ziemi, to własność państwa tak jak minerały na naszej działce w postaci ropy naftowej i władza ma prawo zabrać w to w każdej chwili, ale już narkotyki czy broń są nasze tak jak odpowiedzialność cywilno-prawna. Bolszewizm wiecznie żywy. Władza może wszystko, ale dziś nie o tym.

Jak?

Jak zatem zarabiać? Można? Można! Ale jak?! Jest parę miejsc, gdzie nasze piszczałki sprawdzą się idealnie. Archeologia i badanie stanowisk – nieinwazyjne sporządzanie dokumentacji. Inwestycje i sprawdzanie terenu pod kątem niewybuchów, pustych przestrzenni, rur, kabli, konstrukcji w ziemi etc.

Dokumentacja

Wszystko sprowadza się do sporządzania szczegółowej dokumentacji. W telegraficznym skrócie nanosicie na mapę punkty – cele i dokonujecie opisu. Prosty przykład, to sprawdzenie przez nas miejsca pod budowę w ścisłym centrum Warszawy, czy można wjechać ciężkim sprzętem i czy ten sprzęt nie zapadnie się do piwnic. Użyliśmy Nokta Invenio PRO do skanowania miejsca, sporządzając szczegółową mapę terenu, a użycie zdjęć lotniczych Luftwaffe z 1944 roku dopełniło dokumentację.

W podobnej sytuacji można użyć urządzeń geo-oporowych firmy GDI i przeszukać szybko i sprawnie wybrany fragment inwestycji.

Wodociągi

W mniejszych gminach pozostają jeszcze takie zagadnienia jak sieć wodociągowa i zasuwy wodne. Często chodzi o potwierdzenie ujęć i miejsc rozdziału rur lub nielegalnych przyłączy. Wiele gmin jest zainteresowanych tego typu usługami.

Energetyka

Energetyka podobnie, obecnie kable układa się pod ziemią i często jest potrzebna weryfikacja ze stanem faktycznym.

Tartaki, przemysł spożywczy, drukowanie opakowań tam też trzeba sprawdzać produkty na obecność ciał obcych i nie zawsze jest możliwe użycie drogiego sprzętu stacjonarnego.

Bomby

Na koniec rozminowywanie, to temat rzeka i tutaj nie ma o czym się rozpisywać. Jest jeszcze jedno ciekawe zastosowanie, o którego istnieniu nie domyślicie się bez podpowiedzi… sztuka… tak sztuka i sprawdzanie starych rzeźb czy mają w sobie wzmocnienia ze stali czy z mosiądzu które należy wymienić ze względu na korozję.

Jak widzicie możliwości są nieograniczone.

 

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano Dodaj komentarz

Nowy czy stary?

Ostatnio spotykam się z agresją fanbojów, którzy uważają, że stare wykrywacze są dużo lepsze od nowych. Niestety nie mogę się zgodzić na taką manipulację, bo temat jest bardziej złożony. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że zależy od bardzo wielu czynników.

Zależy jaki wykrywacz, w jakich warunkach i jak ustawiony i czego konkretnie szukamy. Spore znaczenie poza wspomnianym wcześnie podłożem – glebą mają także lokalne zakłócenia EMI.

Problem

jest bardzo złożony i jak się udało pokazać na jednym z naszych filmów proste konfrontacje nie dają pełnego obrazu. Jeśli ktoś stawia tezę trzeba ją po prostu poprzeć twardymi dowodami. Trudno zachować obiektywizm na wielu płaszczyznach, nie tylko z braki złej woli, ale także z własnych niedopatrzeń i błędów w rozumowaniu.

Nie jestem fanem

wszystkich starych urządzeń i uważam, że dużym nadużyciem jest wciskanie kitu pt.: kiedyś to były świetne wykrywacze sporo lepsze od tych nowych. I tak i nie. Na przykładzie Mienlaba E-Traca widać najlepiej o co chodzi. Sprzęt leciwy i ciężki, także ergonomia leży. Prawie 2kg żywej masy nie będzie dla każdego. Baterie starczające na krótko także można obejść przez wymianę na nowe pakiety Lipo, ale czy prędkość przetwarzania da się jakoś usprawnić? Niestety nie.

Półbiedy, kiedy teren jest czysty, wtedy stary Minelab się sprawdza, niestety, kiedy mamy spory śmietnik i dużą ilość żelaza o sygnalizacji niskich przewodników w takich warunkach można po prostu zapomnieć. I na nic się zda audio typu Long sztucznie przedłużające sygnalizację celu, zrobione tylko po to żebyśmy go nie pominęli i maskujące największą ułomność tego wykrywacza – separację. W ten sposób przykrywamy inne cele.

Bądźmy szczerzy

wiele starych urządzeń – zostając przy Minelabie np.: Explorer nie jest wstanie tego uciągnąć. Za wolno przetwarzają sygnały. Nie ma co się temu dziwić, maja po 15 lub więcej lat. Świat idzie do przodu – nikt na nikogo nie czeka. I nie jest wcale to dziwne, jeśli najnowsze urządzenia, mimo, że wielokrotnie bardziej szybsze także borykają się z takimi problemami!

Pamiętam,

jak poprawiałem miejscówkę po kolesiach z Minelab Explorerem i Safari. Zostawili za sobą sporo monet, a ja miałem Whitesa Spectrę V3i z sondą snajperką firmy Mars 9 cali. Chłopcy nie byli zadowoleni i posłali mi na pożegnanie parę niemiłych słów, ale kto by się przejmował.

Podobny mechanizm

mamy w testach poglądowych. Wiele osób je kwestionuje i twierdzą, że w ziemi będzie inaczej. Jest w tym tylko część prawdy. Jeśli urządzenie nie jest w stanie przejść próby na powierzchni – tzw. naiboard test, to na pewno nie przejdzie go podłożu. Na tym to polega. To prosta logiczna rzecz. Wiele osób tego po prostu nie pojmuje, a mówimy o rzeczach kompletnie elementarnych i prostych. Przykładowo wyświetlacz, który w pinpointerze pomaga w łatwy sposób wybrać daną funkcję bez niepotrzebnego zapamiętywania kombinacji klawiszy czy sięganie do instrukcji. Logika i jeszcze raz logika.

Oczywiście są odstępstwa od reguły,

i mamy szereg bardzo dobrych detektorów analogowych, które spokojnie sobie radzą z głębokością czy separacją, zostawiając daleko w tyle popularne urządzenia cyfrowe, ale zawsze jest to kosztem ergonomii pracy, wodoodporności czy poręczności, czy braku identyfikacji i wtedy trzeba iść na kompromis. Kopać czy nie kopać oto jest pytanie? Podpowiem: kopać cały czas na okrągło!

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA