Opublikowano — Dodaj komentarz

Mineab Manticore na sucho

Visual comparison banner: Minelab MANTICORE on the left and XP DEUS II on the right, each shown with coil and control unit; weights noted: MANTICORE 1.34 kg (with coil) and DEUS II 0.97 kg (with coil).

Minelab Manticore po suszy hydrologicznej – stabilność, ustawienia i porównanie z XP Deus II

Ostatnio wróciłem do Minelab Manticore, który przez dłuższy czas kurzył się w szafie po aktualizacji 4.1 stereo dla XP Deus II. Nie ukrywam, że niska masa, świetne audio oraz możliwość zabrania ze sobą ramy Xtrem Hunter w systemie XP daje ogromną elastyczność podczas poszukiwań w terenie. Całość pozostaje przy tym wyjątkowo kompaktowa i wygodna podczas dłuższych wypadów.

Susza hydrologiczna a stabilność Minelab Manticore

Obecna susza hydrologiczna wyraźnie wpływa na pracę wykrywaczy metali. W przypadku Minelab Manticore suche podłoże przekłada się na ponadprzeciętną stabilność działania. Ten model potrafi być bardzo wymagający w wilgotnym terenie — szczególnie tam, gdzie występuje duża ilość żelaza i mineralizacji. W takich warunkach wykrywacz potrafi generować sporo niestabilnych sygnałów i pracować bardzo nerwowo.

Przy obecnych, suchych warunkach Manticore pracuje zdecydowanie spokojniej. Nadal jednak wymaga odpowiednich ustawień, szczególnie jeśli chodzi o czułość. W trudniejszym terenie często konieczne jest mocne ograniczenie sensitivity — nawet do poziomu 15, zamiast mojego standardowego ustawienia 25.

Ferrous Limits – kluczowe ustawienie w zaśmieconym terenie

Duże znaczenie mają również ustawienia Ferrous Limits, czyli parametry odpowiedzialne za filtrowanie żelaza. W Minelab Manticore można osobno regulować limity dla małego i dużego żelaza.

Teoretycznie wartości do 7 są jeszcze używalne, jednak już przy poziomie 5 robi się bardzo wymagająco. Każde dodatkowe otwarcie dyskryminacji zwiększa szanse na wychwycenie bardziej maskowanych przedmiotów, ale jednocześnie znacząco zwiększa ilość sygnałów żelaznych i obciążenie audio.

Manticore vs XP Deus II – różnice w praktyce

W praktyce XP Deus II nadal wygrywa:

  • ergonomią,
  • wagą,
  • kulturą pracy audio,
  • mobilnością zestawu.

Z kolei Minelab Manticore pokazuje ogromny potencjał głębokości i separacji, ale wymaga bardziej świadomego strojenia pod konkretne warunki terenowe.

Jak wysokie temperatury wpłyną na pracę wykrywaczy?

Pytanie pozostaje otwarte: jak wykrywacze zachowają się przy jeszcze wyższych temperaturach i dalszym wysuszeniu gruntu? Suche podłoże poprawia stabilność, ale może też wpływać na zmianę przewodnictwa gruntu oraz charakterystykę sygnałów głębokich obiektów.

Najbliższe tygodnie mogą być bardzo ciekawym testem zarówno dla Minelab Manticore, jak i XP Deus II w ekstremalnie suchych warunkach terenowych.

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

 

 

Opublikowano — Dodaj komentarz

Garrett Vortex premiera

Z wiekiem każda premiera wywołuje emocje jak w szachach. Może to kwestia tego, że rynek bez względnie próbuje sprzedać nam tego samego kotleta tylko z innym dresigniem. Od lat czekam na powiew świeżości, coś nowego i rewolucyjnego i jak widać z premiery nowego Garretta Vortexa jeszcze muszę poczekać.

Czy to oznacza, że nie ma sensu interesować się nowym produktem Garretta? Nie, bo całość tworzą szczegóły oferty, a tutaj producent podszedł do tematu kompleksowo. Po pierwsze to nie jedno urządzenie, ale gama trzech modeli których możliwości możemy rozbudowywać… tak rozbudowywać za pomocą płatnego update oprogramowania. Cały hardware jest taki sam bez względu na wybraną opcję.

Modele

Do wyboru mamy modele od VX5, VX7 i VX9. Różnica polega na dostępności danych funkcji, częstotliwości oraz zakresu audio. Poniżej tabelka ze strony producenta:

Na tak czy na nie?

Co zatem może nas przekonać do zakupu? Zawsze cena, a ta będzie oscylować w okolicach 2700 do 3000 zł, jeśli coś się nie zmieni za najwyższy model VX9. Ceny update będą także dostępne u importera niebawem. Kolejny atut to niska masa 1.38 kg, dwa teleskopowa sztyca, z możliwością złożenia sondy na bok. Całe urządzenie będzie łatwe w obsłudze i kompaktowe w transporcie.

Audio

Bez zmian od lat… i tutaj to spory atut. Miałeś AT PRO czy GOLD a może APEXA. Nie ma nic nowego… łatwo się nauczyć, ale swoją drogą żadnego audio typu PITCH i tylko 5 tonów w pełnej wersji? Poważnie?!

Z drugiej strony mając model Minelab Manticore pracuje cały czas w jednym modulowanym tonie w zależności od przewodności. IRON AUDIO powraca w wielkim stylu i powiem wam szczerze, że to naprawdę dobrze działało jeśli chodzi o sprawdzanie niepewnych sygnałów będących zarzdzewiałym żelazem. Na śmietnik ta opcja na pewno nigdy nie była przeznaczona. Dłuższy niski ton powoduje maskowanie innych bliskich sygnałów wysokich przewodników. Amen.

Technolologia

Co do zapowiedzi technologii wieloczęstotliwościowej, to niestety wszyscy producenci serwują to samo wystygłe danie. Lepsza praca w trudniejszych warunkach glebowych czy słonej wodzie, ID na większej głębokości, ale nikt nie powie wam o nieco mniejszych zasięgach, trochę gorszej separacji czy większej podatności na zakłócenia EMI. Tego nigdy nie usłyszycie.

Wodoodporność

Kultowe 5 metrów wodoodporności to obecnie standard w tym segmencie, jak masa czy składana sztyca oraz możliwość łączności bezprzewodowej.

Separacja

Test separacji z prezentacji wyglądał bardzo efektownie, niestety gwoździe były współczesne, moneta duża – wysoki przewodnik i wszystko leżało na tym samym poziomie. To nie test z podniesionym celem i żelazem, ale ok. Marketing ma swoje prawa i z wiekiem każdy musi to zrozumieć.

Skala ID

Duży plus to nowa skala identyfikacji… może nowa to duże słowo, ale bardzo fajnie przemyślana. Poniżej znajdziecie rysunek z wersji najwyższej VX9. Mamy tutaj trzy zakresy dla przewodników. Górna belka pokazuje trudne sygnały typu kapsle, gdzie przewodnik jest często mixem dwóch materiałów.

Środkowa skala to interesujące nas przewodniki typu np. monety w zakresie od 40 do 99. Belka poniżej to gwoździe, podkładki, małe żelazo. Zauważcie że mamy podział żelaza na dwa wykresy – dolny i górny. To pozwala w łatwy sposób odróżnić fałszywe sygnały, które inne urządzenia sygnalizują wysokim tonem. Nie jest to może rewolucja, ale może się okazać sporym ułatwieniem. Podobnie widać na środkowym zakresie dwa cele.

Ostatni ukłon w stronę Europy to Thin Coins Mode dla najwyższej wersji Garretta Vortexa. To w zasadzie program do szukania cienkich klepanych monet oraz rzymskich odpowiedników, z pominięciem monet współczesnych – czytaj tych o większej przewodności. W sumie to program z dyskryminacją plus pewnie drobnymi zmianami w multi dla niskich przewodników.

Mamy do wyboru także pojedyncze częstotliwości pracy. Niższe modele mają ich oczywiście mniej. VX9 posiada 5, 9, 13, 18 i 25 kHz. Zakres jest niski brakuje 40 kHz na bardzo drobną biżuterie czy samorodki, z drugiej strony ta częstotliwość pracy wprowadza spore zakłócenia oraz utratę stabilności. Nie jest też zbyt głęboka.

Na koniec cała parada atrakcji w postaci dodatkowych sond czy różnego rodzaju akcesoriów. Wiadomo rynek musi się kręcić.

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

Ferrous Limits Manticore

Dlaczego dyskryminacja jest wrogiem Poszukiwacza? Postaram się to wyjaśnić na modelu topowego wykrywacza jakim jest Minelab Manticore. Dlaczego akurat na najdroższym możliwym sprzęcie, na którego nie stać większości z nas? Jest parę powodów. Po pierwsze detektor ten ma świetne obrazowanie i można wszystko w prosty sposób zrozumieć patrząc na ekran. Co więcej cele maskowane są bardzo łatwe do wyłapania jeśli coś leży blisko żelaza.

Poza dyskryminacją możemy ustawić tzw. limity żelaza Ferrous limits. Co to daje? Skala żelaza jest szeroka w tym wykrywaczu, czego nie można powiedzieć o innych urządzeniach. Co to daje? Łatwio rozróżnianie, oddzielenie dużego i drobnego żelaza od siebie.

Po co to wszystko? Z prostego powodu, duże żelazo bywa często bardzo interesujące. Podkowa, miecz, kula armatnia, bagnet mogą być naprawdę znaleziskiem dnia, a dobrze zidentyfikowany kapsel oszczędnością czasu.

Ok zacznijmy od podstaw.

Górny szary pasek to ustawiony zakres żelaza – tego drobnego. W tym wypadku mamy żelazny gwóźdź. Dolny pasek to większe przedmioty. Oś po środku to oś przewodności od lewej do prawej od wartości ID od 1 do 99.

Przykładowo cienka srebrna moneta będzie po środku po lewej stronie, ale może też spadać w dół… w zależności od warunków panujących w danym miejscu…

Dla pewności nad każdym celem obracamy się o 90 stopni i sprawdzamy, jak zmienił się nam rysunek przedmiotu… to naprawdę duża podpowiedź!

Tutaj ten sam gwóźdź po obróceniu się o 90 stopni. Dlaczego tak się dzieje? Często żelazo, zwłaszcza zardzewiałe i mające różne skomplikowane kształty przekłamuje na kolor. W przypadku kutych gwoździ mogą być to ich główki lub samo zagięcie. Okrągłe i puste kształty celu to opowieść na inny artykuł.

Na powyższym obrazku widać zakłócenia EMI. Wystarczy odstroić wykrywacz lub obniżyć czułość.

Tutaj gwóźdź lub wkręt stalowy widać, że jest na granicy zakresu górnego limitu. Co robimy by sprawdzić? Obracamy się nad celem. Wtedy obiekt zniknie lub kompletnie wpadnie w górną strefę zakresu.

Srebrna klepana moneta z zakresem w dolnej części skali ID. Niski przewodnik, drobne i nędzne średniowiecze srebro. Uwaga tego typu cel może wpadać w pewnych warunkach w dolny zakres limitu żelaza.

Przykład monety maskowanej przez mocno zmineralizowany grunt.

Tutaj moneta obok gwoździa. Widać wyraźnie, sygnał żelaznego obiektu próbującego przykryć sygnaturę monety.

Na koniec jak nie ustawiać limitów. Książkowy przykład jak tego nie robić poniżej. Jest to błąd zamykający potencjał urządzenia i nie pozwalający na oddzielnie maskowanych obiektów. Detektor staje się ślepy, jeśli moneta leży przy żelazie i nie ma kompletnie szans na jej oddzielenie i identyfikację. Takie ustawienie poprawia komfort pracy, wycisza urządzenie… ale tylko pozornie. Za bliskie przesunięcie do osi wydaje się rozwiązaniem idealnym, ale niem nie jest! Mamy opcję Silencer, którą także trzeba używać z rozmysłem.

Tom Dankowsky poleca schodzić z fabrycznej wartości 9 górnego limitu do 4. Podobnie to się sprawdzało w E-tracu i CTX3030.

Pozwól mi podać tylko jeden przykład: Powiedzmy…… miejsce, w którym szukasz….większość żelazo (zardzewiałe gwoździe) mają identyfikację w zakresie ID od -47 do -38. (Odczytaj = Od -47 do -38). Pamiętaj….. identyfikacja żelaza w zakresie ujemnym.

Teraz powiedzmy, że masz srebrny dziesięciocentówkę na głębokości 8 cali……. i rdzewiejący gwoźdź nad nią …na głębokości 7 cali. (((Gwoździe i dziesięciocentówka na sobie.,.,.,.,., jeden na głębokości 7 cali……a drugi na głębokości 8 cali))).

Manticore może zidentyfikować tę kombinację gwoździa+monety jako -17.
Mówisz: POCZEKAJ!!!! Prawie wszystkie gwoździe identyfikują się około -45… w tym miejscu. Co mogłoby zidentyfikować się tak wysoko jak -17??? Hmmmmmmmmmmm.
Więc………………… dostosowujesz Limity Ferromagnetyczne = Górny (na swoim Manticore) z fabrycznego konserwatywnego 'bezpiecznego’ ustawienia 9…….. do 4….(agresywne jak piekło!).
TERAZ cele, które mają identyfikację (powiedzmy) -30 (czytaj = Od -30)……. i wyżej …..,,,,,,…… będą TERAZ identyfikować się gdzieś w zakresie tonów nieferromagnetycznych!
I teraz………….. właśnie odzyskałeś srebrną dziesięciocentówkę …..pod gwoździem !!! Czy sygnał dźwiękowy był: miłym, idealnie dopasowanym „tonem monety”? Nie!!!! Wcale nie. ALE……. właśnie odsłoniłeś cel nieferromagnetyczny……. w dywanie z gwoździami……………….co…………………nigdy w historii ludzkości……………..nie zostało wcześniej wykonane.
NASA-Tom

 

Jak widzicie poniższy screen w ten sposób pozbawiacie się trwale takich obiektów, które są maskowane!!!!

Jak zatem ustawiać oba limity? Pod warunki panujące w danym miejscu i najniżej – w znaczeniu najmniejszej wartości z dala od osi przewodności. Jeśli producent ustawia górny limit na 9 spróbujmy zacząć od wartości 7 lub niższej. W moim przypadku limitem jest 4 nawet w trudnych warunkach. Takie ustawienie powoduje większe obciążenie operatora, ale także drastycznie poprawia osiągi urządzenia.

Tutaj nie ma złotego środka. Trzeba ćwiczyć do bólu. Na koniec pozostaje tryb All Metal i kompletne otworzenie limitów żelaza i dyskryminacji, w celu sprawdzenia danego obiektu.

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

Najlepsze Ustawienia ;)

Nie sądziłem, że taki pomysł odniesie sukces, ale to właśnie widzowie przekonali mnie do jego realizacji. Oferta łatwo dostępnych, precyzyjnie opracowanych filmów z gotowymi ustawieniami do wykrywaczy metali. Choć zdaję sobie sprawę, że pełne wypełnienie treści zajmie trochę czasu, nie zamierzam się poddawać! Planuję sukcesywnie dodawać nowe urządzenia, dlatego zachęcam do regularnych odwiedzin naszej strony!

Nasza oferta kierowana jest do osób, które, podobnie jak przygotowanie chińskiej zupki, poszukują gotowego rozwiązania. Przecież są kursy gotowani czy spawania? Czemu by nie spróbować?

Brakuje ci czasu? Czujesz się zagubiony, nie wiedząc, jak poprawić wyniki poszukiwań? Frustruje cię, że inni zdają się znajdować więcej? Nasze rozwiązanie jest stworzone właśnie dla ciebie!

To rodzaj video instrukcji rozszerzonej o wytłumaczenie jak korzystać z danych funkcji i na co przekłada się to w trakcie poszukiwań w terenie.

Nie ma sensu marnować cennego czasu na przeszukiwanie Internetu czy mediów społecznościowych, gdzie każdy podaje inne rady. W naszym przypadku wszystko jest dostępne w jednym miejscu, w formie prostego i przystępnego filmu o średnim czasie trwania 10 minut. Oferujemy dodatkowe wskazówki, triki oraz pomoc w doborze sond – wszystko to dzięki wielu godzinom poświęconym w  terenie.

Ceny naszych produktów są celowo zróżnicowane, obejmując wyższe przedziały dla luksusowych modeli detektorów oraz niższe dla bardziej budżętowych sprzętów. Zapewniamy, że każdy znajdzie u nas coś odpowiedniego dla siebie.

Szczegółowe odpowiedzi na nurtujące pytania znajdziesz w poniższym filmie oraz w sekcji PORADNIKI na naszej stronie. Zachęcamy do eksploracji i odkrywania nowych możliwości w dziedzinie poszukiwań!

Ci którzy poczują niedosyt w cenie zakupu mają wliczoną jedną konsultację, myślę, że warto!

YouTube player

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube
Zapraszamy na naszgo BLOGA

Opublikowano — Dodaj komentarz

Minelab Manticore jak używać stabilizatora

Odpowiedź inżyniera Minelaba jak korzystać z nowego update funkcji stabilizer:

Powrót sygnału jest taki sam w All Metalu lub bez niego. Różnica polegałaby na tym, jak odebrany sygnał jest przetwarzany po odebraniu, w związku z tym istnieje różnica w sygnalizowaniu przy użyciu All Metal lub w trybie dyskryminacji.
Podczas dyskryminacji, zawsze istnieje jakiś kompromis w obróbce sygnału i pewna strata osiągów i informacji.

Wyłączona dyskryminacja, brak ferrous limitów i wyłączony stabilizator w połączeniu z najniższą reaktywnością (recovery speed) zapewnią największą głębokość detekcji w sprzyjających warunkach gruntowych. W większości rzeczywistych warunków gruntowych te minimalne ustawienia nie są idealne i często trzeba będzie je w pewnym stopniu zastosować, aby zoptymalizować pracę do stabilnego poziomu.

Jeśli twoje miejsce jest odpowiednie do pracy w All Metal, byłaby to najlepsza możliwa opcja do użycia.

Alternatywną i powszechnie akceptowaną metodą byłoby wykrywanie z optymalnymi ustawieniami dyskryminacji/limitów FE, a następnie przełączenie na All Metal przy użyciu podkowy w celu dalszego zbadania podejrzanego sygnału. Podobnie, angażowanie funkcji Pin-Point dla wszelkich „niepewnych” celów może również dać dobre wyniki podczas sprawdzania, ponieważ usuwa wszelkie dodatkowe przetwarzanie końcowe sygnału, a detektor działa na poziomie surowej odpowiedzi z sondy. Może to pomóc w dokładnej identyfikacji żelaza przed rozpoczęciem kopania.

Tak, stabilizator ma wpływ na ogólną głębokość detekcji i powinien być używany tylko wtedy, gdy przekłamywanie sygnału żelaza na kolor jest problematyczne. Funkcja Stabilizatora to kompromis w postaci nieco zmniejszonej głębokości, ponieważ w przeciwnym razie taka lokalizacja generowałaby tak wiele fałszywych sygnałów, że trzeba by znacznie zmniejszyć czułość. Zmniejszenie czułości zmniejszyłoby głębokość detekcji bardziej niż włączenie funkcji stabilizatora z wyższą czułością.

Opublikowano — Dodaj komentarz

Minelab Mantiocre i technologia MultiIQ+

Pierwsze wyjście z Minelabem Manticore nie było zaliczone do udanych. Ogarnęły mnie spore wątpliwości. W końcu cena około 10 tys. zł robi swoje i mamy ponadprzeciętne oczekiwania. Wykrywacz straszenie przekłamywał na kolor i żadna zmiana i podniesienie limitów żelaza (FERROUS LIMITS),  czy obniżenia czułości oraz kalibracji do gruntu nic nie dała. Byłem w kropce. Próbowałem poradzić sobie na różne sposoby ze zmianą reaktywności i częstym odstrajaniem, ale nie bardzo przynosiło to oczekiwane efekty. Urządzenie było niestabilne i trudno było się połapać co jest właściwym sygnałem od celu, a co zakłóceniami od gruntu i przekłamującym na kolor żelazem.

Tak miejsce jest bardzo trudne i nie z powodu gleby, która jest łatwa i piaskowa, ale z powodu ilości żelaza w niej zalegającego. Minelab Manticore wymaga od użytkownika nieco szerszej wiedzy i doświadczenia niż urządzenia z niższej półki cenowej. Tutaj trzeba się mocno zastanowić jaki program dobierzemy do panujących warunków i jak go ustawimy. W moim przypadku postanowiłem zmienić program z ustawienia FAST na LOW CONDUCTORS. Tak niskie przewodniki. Dlaczego? Stare i drobne srebra mają bardzo niskie ID i są położone zaraz obok żelaza.

YouTube player

Następnym krokiem było ustalenie zakresów żelaza (FERROUS LIMITS), tu sprawa nie jest taka prosta. Niska wartość większe przekłamywanie na kolor, ale mniejsze maskowanie. Postanowiłem górną wartość odpowiadającą za drobne żelazo – typu gwoździe ustawić na 6. To nieco mniej niż fabryczne 7. Wersja ekstremalna to 4, ale nie polecam na początek, może jak się osłuchacie ze sprzętem. Daje niesamowite efekty.

Recovery speed to parametr odpowiedzialny za separację. Tutaj zostałem przy fabrycznym 5, a czasami używam 6 w miejscu o większym natężeniu ruchu 😉 Wyższa wartość, lepsze oddzielanie obiektów i większa stabilność, mniejszy zasięg. Przy niskich wartościach trzeba wolniej przemiatać i sprzęt staje się mniej stabilny. Na szczęście możemy na to wpływać prędkością przemiatania. Kiedy natrafimy na śmietnik – zwalniamy, a kiedy jest czysto możemy spokojnie przyspieszyć. Cierpliwość i doświadczenie, pokora i będą efekty!

Pozostało ustawić czułość. Zasada zawsze jest taka sama jak w innych wykrywaczach. Jedziemy w górę i patrzymy jak się detektor zachowuje. Niestabilna praca, musimy zejść w dół. Po drodze robimy NOISE CANCEL, czyli skanowanie kanałów w celu poszukiwania tego najlepszego. Możemy to połączyć z regulacją czułości i dobrać właściwe ustawienie. Warto przytrzymać przycisk kasowania zakłóceń dłużej, aż uzyskamy jeden powtarzalny kanał po każdym skanowaniu. W przypadku Manitcora, algorytm analizuje zakłócenia i wybiera najlepszy kanał dla danych częstotliwości pracy wybranych z programem.

Audio. Jakie audio wybrać w miejscu, w którym żelazo i jego naturalna oksydacja powodują, że nawet płytko położone przedmioty są praktycznie niesłyszalne?! Ja wybrałem opcję ENHANCED z redukcją zakłóceń i był to strzał w dziesiątkę. Na koniec ilość tonów. Od dawna wiadomo, że na śmietniku lub wśród żelaza najlepsze jest proste audio. Padło na jeden ton. Modulacja? Wybrałem SIMPLE, czyli najmniejszą różnicę pomiędzy mocnym, a słabym sygnałem. Dlaczego? Duża wartość dla parametru MEDIUM czy RICH powoduje, że łatwo pogubić się przy dużej ilości różnych sygnałów, zwłaszcza wysokich tonów od przebijającego żelaza. Każdym sygnał chcemy sprawdzić i nic nie pominąć!

Kalibracja do gruntu pozostała na 0, choć tracking nie wprowadzał istotnych zmian. Maksymalna skorygowana wartość to 2. W tym miejscu nie da się ręcznie ustawić urządzenia przez proces pompowania – za dużo żelaza!

Wróćmy do uzyskanych efektów, a ten kompletnie zwaliły mnie z nóg! Przechodzona miejscówka odżyła na nowo i zaczęła produkować sygnały, które wcześniej były niesłyszalne dla innych urządzeń, a spędziłem na tym miejscu prawie dwa lata! To dziwne wrażenie wyciągać fanty obok swoich dołków i śladów stóp… Oprogramowania MultiIQ+ Minelaba robi robotę w połączeniu z bardzo szybkim hardwarem. Wrażenie jest szokujące, kiedy wykrywacz rozdziela od siebie zamaskowane sygnały przez żelazo, a wykres 2D staje się narzędziem sprawdzającym. Jak to zrobić? Sprawa jest prosta, bo bardzo łatwo można odróżnić w audio ENHANCED zakłócenia od żelaza i gruntu. W przypadku dodatkowych wątpliwości, spoglądamy na wykres i obracamy się nad celem o 90 stopni. W takim wypadku po obrocie sygnał znacznik obiektu (TARGET TRACE) w osi przewodności, sygnalizujący tzw. kolor wraca do żelaza. Wykres daje nam niesamowite możliwości sprawdzanie sygnału. Przykładowo widać na nim i duże przedmioty żelazne maskujące niskie przewodniki, widać drobne żelazo przebijające na kolor, ale także parę różnych obiektów obok siebie. Dominanta mocniejszego sygnału zmienia się wraz ze zmianą położenia nad przedmiotem. To jest po prostu genialne! Jak dodamy, zakłócenia, mineralizację i różne rodzaje przewodnictwa, to mamy pełny obraz możliwości!

Na koniec czy wykrywacz wart jest 10 tys. zł? Na pewno nie w tym kraju. Nas po prostu na to nie stać i jak dobry by nie był to stosunek naszych zarobków do ceny jest nie do przyjęcia. Szkoda, tylko, że nikt o tym głośno nie mówi!

Oceńcie sami i pamiętajcie o komentowaniu pod tym artykułem i o naszych mediach społecznościowych.

 

Opublikowano — 2 komentarze

The Legend mała sonda = duży potencjał!

Producenci w różny sposób zabiegają o klientów, co raz podsyłając nowe akcesoria. Tym razem temat oklepany do znudzenia… dodatkowa sonda. Pierwsza myśl – jak największa by sięgnąć głębiej! Błąd. Mniejsza. Dlaczego? O tym dowiecie się w tym blogu. Pamiętajcie o polubieniu i udostępnieniu pod tym tekstem i zaczynamy!

Duża sonda to bardzo wąski zakres, jeśli chodzi o zastosowanie. Teren musi być czysty bez żelaza i śmieci oraz łatwo dostępny. Poza symboliczną zmianą głębokości, z reguły od 2 do 5 cm dostajemy większe pole pracy i szybciej jesteśmy w stanie ogarnąć dany obszar. Pamiętamy też o znacznie większej masie i gorszym wyważeniu, często niezbędne będą szelki – uprząż by wytrzymać dłużej niż godzinę z takim obciążeniem.

Fabryczny rozmiar to 11 cali w konfiguracji DD i do większości zastosowań spokojnie wystarczy, ja natomiast uważam, że złoty środek to sonda 9 calowa w wersji przewężonej dla lepszej separacji. Co zatem jeszcze zyskujemy poza lepszym oddzielaniem obiektów? Poręczność, lepsze wyważenie i niższą masę! Co z osiągami – głębokością?

W większości przypadków strata nie jest bardzo odczuwalna, ale w przypadku nowych sondą, może się okazać, że różnica praktycznie nie istnieje. Zapraszam do obejrzenia poniższego filmu, w którym Poszukiwacz z UK Sid Perry porównuje sondę 9 i 11 cali. Jak widzimy Nokta Makro The Legend świetnie sobie radzi.

Link do sondy LG24 w naszym sklepie (kliknij)

YouTube player
Opublikowano — Dodaj komentarz

Gniazdo os

Ktoś włożył kij w gniazdo os i tym razem może to się skończyć dla nas Detektorystów w świetny sposób.  Meryll zarzucił Minelabowi oszustwo w postaci niespełnionej obietnicy w postaci 50% większej mocy generowanej na uzwojeniu sondy, przyznał, że zweryfikuje te dane w konfrontacji z producentem, nie jest to tylko jego opinia, ale także paru innych użytkowników. Tak jak w poprzednim artykule napisałem, dla mnie to nie ma znaczenia, bo akurat głębokość jest tylko jednym z elementów całego wykrywacza i nie jest jedynym, po za tym nie musi to działać w postaci norm ograniczających urządzenia i możliwe, że producent obszedł to w inny sposób… no chyba, że tych norm nie spełnia… to dla nas jeszcze lepiej!

Na szczęście Minelab zareagował i postanowił wyjaśnić wszystkie sporne informacje w kolejnym filmie na kanale naszego kolegi z USA. Brawo dla głównego inżyniera Marka Lawrie. Zapowiada się ciekawa dyskusja, może po raz pierwszy uzyskamy jakieś ciekawe informacje na temat technologi tego czołowego australijskiego producenta.

Poniżej film można wybrać automatyczne tłumaczenie na język polski za pomocą ustawień w prawym dolnym rogu:

YouTube player

 

Mark Lawrie odpowiada na postawione pytania.

  1. Czy normy FCC wpływają na osiągi nowego Minelaba Manticore?
    Nie wypływają, bo dotyczą tylko wysokich częstotliwości, które są odpowiedzialne na zakłócenia utrudniające pracę sprzętu elektronicznego.
  2. Dlaczego inne wykrywacze takie jak Equinox i CTX3030, Vanquish mają tak samo przedstawioną moc w dokumentacji poniżej 30 dBm? Ponownie chodzi o energię wypromieniowaną, a nie sygnalizację celu, bo to są inne częstotliwości i inny rodzaj pracy, dlatego nie ma sensu używać tych norm do porównania osiągów wykrywaczy metali…
    Meryll twierdzi, że to nie jest transparentne przedstawienie o ile Manticore jest mocniejszy od innych detektorów.
  3. Co znaczy 50% więcej mocy w przypadku Minelaba Maticore?
    Manticore dostarcza 50% więcej napięcia do uzwojenia sondy nadajnika (TX), w porównaniu do Minelaba Equinoxa. To oznacza większe pole elektromagnetyczne wchodzące w reakcje z przedmiotami znajdującymi się w glebie, a to przekłada się na łatwiejszą detekcję i osiąganą głębokość, ułatwiając pracę kiedy detektor jest ograniczony zakłóceniami EMI.

Podsumowując 1-2 cm więcej w sprzyjających warunkach, czy dużo czy mało? To zależy, gdzie i jak… ale jak pisałem wcześniej dla mnie to bez znaczenia, bo liczy się cały ogląd urządzenia, spojrzenie z szerszej perspektywy i spędzone godziny w terenie.

To tak jak ktoś wciska wam kit, że po jednym przejściu z pożyczonym wykrywaczem, ustawionym przez kogoś innego po polu testowym wie wszystko, jest zwykłym prymitywnym oszustem. Nie dajcie się nabrać i wybaczajcie, bo każdy popełnia błędy!